Jańska Góra i pierwsza na świecie wieża Bismarcka


Czasami zdarzają się jeszcze miejsca piękne, mało znane i nadal ze wszech miar interesujące. Jeśli lubicie obiekty z ciekawym tłem historycznym, położone jednocześnie z dala od zatłoczonych szlaków turystycznych, to mam dla Was coś naprawdę wyjątkowego! Zapraszam na niepozorną Jańską Górę, która z daleka ledwie przykuwa uwagę, jednak po zapoznaniu się z nią z bliska, odkrywa przed odwiedzającymi ją osobami prawdziwy, choć znacznie zaniedbany już skarb znajdujący się na jej szczycie - najstarszą spośród wszystkich wież Bismarcka.
Tematyką wież Bismarcka zainteresowałem się po wizycie na Wielkiej Sowie w Górach Sowich. Na jej szczycie stoi bowiem jedna z takich wież. Widać ją na poniższym zdjęciu. Została ona wybudowana w latach 1905-1906. Jest to jedna z około 240 wież Bismarcka, które zostały wybudowane przez Niemców w latach 1869-1934. Powstały one na terenach dzisiejszych Niemiec, Polski, Rosji, Czech, Francji, Danii i Austrii. Poza Europą wybudowano je również w Chile, na Papui-Nowej Gwinei, w Tanzanii i w Kamerunie, z czego zachowała się jedynie wieża chilijska. W Polsce do dnia dzisiejszego ostało się 17 z pierwotnych 40 wież Bismarcka. Wieże te miały wyrażać niemiecką dumę narodową i rozsławiać imię Żelaznego Kanclerza, czyli Ottona von Bismarcka, który w znacznym stopniu przyczynił się do zjednoczenia Niemiec w drugiej połowie XIX wieku. Na wielu wieżach kilka razy w roku rozpalano ku jego czci ogień. Zwyczaj ten zachował się szczątkowo na terenie Niemiec do dnia dzisiejszego.


Widoczna powyżej wieża ze szczytu Wielkiej Sowy zachowała się do naszych czasów w bardzo dobrym stanie. Wiele spośród wież Bismarcka nie przetrwało jednak w ogóle, lub stoją one do dzisiaj, ale w stanie zaawansowanej ruiny. Zapoznając się z materiałami dotyczącymi tych osobliwych budowli zauważyłem, że pierwsza spośród wszystkich wież poświęconych Bismarckowi powstała na Dolnym Śląsku, niedaleko wsi Janówek (przed 1945 rokiem nazywanej Ober Johnsdorf) na szczycie Jańskiej Góry (Johnsberg). Z zadowoleniem wyczytałem przy tym, że stoi ona tam do dnia dzisiejszego! Dawno miałem więc już w planach odwiedzenie tego miejsca, jednak dopiero ostatnio nadarzyła się ku temu sposobna okazja.

Chcąc zobaczyć wieżę Bismarcka na Jańskiej Górze na własne oczy, należy udać się w okolice Masywu Ślęży. Cel podróży znajduje się w tym miejscu. Koło wieży nie prowadzi żaden ze szlaków turystycznych, jednak u podnóża Jańskiej Góry przebiega zielony szlak łączący Janówek z rozdrożem pod Piotrówkiem. Jest to szeroka polna droga, którą bez problemu można dojechać na miejsce samochodem.


Trasa obfituje w ładne widoki, m.in. na widoczny na zachodzie Masyw Ślęży.


Jańska Góra jest niewielkim wzniesieniem widocznym na poniższym zdjęciu po lewej stronie. Wchodzi ona w skład Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich, z których dodatkowo można wyodrębnić Wzgórza Łagiewnickie. Najwyższym wzniesieniem tych ostatnich jest właśnie Jańska Góra, osiągająca zaledwie 255 m n.p.m.


Nieco pod szczytem należy odbić od wspomnianego zielonego szlaku i po krótkim podjeździe dociera się do celu.
Jańska Góra położona jest w środkowej części bloku przedsudeckiego, dlatego rozciągają się z niej dobre widoki na okoliczne pasma.


Najlepszy widok dostępny jest w kierunku zachodnim, na nieodległy Masyw Ślęży.


Pomiędzy Ślężą a Jańską Górą widać wieś Piotrówek ze znajdującymi się w niej ruinami zespołu pałacowego.
Przed 1945 rokiem wieś ta nosiła nazwę Petersdorf.


Pałac ten wybudowano w 1860 roku a w 1896 poddano dalszej rozbudowie. Należał on do dolnośląskiego rodu arystokratycznego von Richthofen. Na poniższym zdjęciu widać ów budynek na początku XX wieku.

źródło: https://dolny-slask.org.pl/849224,foto.html?idEntity=509458

Kiedy po II wojnie światowej Śląsk przeszedł w obręb granic Polski, pałac w Piotrówku został znacjonalizowany. Przez okres komunizmu funkcjonował na jego terenie PGR. W trakcie przemian ustrojowych trafił w ręce prywatne i odtąd, opuszczony i zaniedbany,  popada w coraz większą ruinę.


Po zapoznaniu się z panoramą udaję się przez klimatyczny las akacjowy na zalesiony wierzchołek Jańskiej Góry.


Po krótkim spacerze ni stąd, ni zowąd wyrasta przede mną Wieża Bismarcka na Jańskiej Górze.
Jest ona obecnie dość mocno zrujnowana, jednak nadal można rozpoznać jej pierwotny kształt.


Na poniższych zdjęciach można zobaczyć jak wyglądała ona w czasach swojej świetności, na początku XX wieku.


Wieżę tą wybudowano w 1869 roku, choć na poniższym zdjęciu naniesiono datę o trzy lata wcześniejszą. 
Możliwe, że wtedy rozpoczęto prace budowlane. Na zdjęciu widać też nieobecne już dzisiaj przeszklenia okien.


Główne zniszczenia zadała wieży II wojna światowa. Została ona wtedy ostrzelana i trafiona dwoma pociskami, które uszkodziły ją w znacznym stopniu. Później zaczęła stopniowo popadać w jeszcze gorszą ruinę. Od roku 2003 jest niby chroniona prawem ze względu na walory historyczne, estetyczne i architektoniczne. Niestety, mimo tego, z każdej strony dookoła, jak i w jej środku, znajduje się wiele oznak wandalizmu. Szczególnie rażą brzydkie i często wulgarne napisy wykonane farbami w sprayu.


Fundatorem wieży był Friedrich Schröter, właściciel majątku ziemskiego w Wättrisch (dzisiejsza wieś Sokolniki). Postanowił on uczcić w ten sposób pamięć i osiągnięcia kanclerza Bismarcka po jego sukcesach w wojnach w latach 1864 i 1866, które doprowadziły do zjednoczenia Niemiec. Zapoczątkowało to długą i żywotną tradycję niemiecką, w wyniku której od 1869 roku do 1934 roku wzniesiono około 240 podobnych obiektów, według różnych projektów, niemal na całym świecie. Opisywana tu wieża jest neogotycką budowlą wzniesioną głównie z serpentynitu, czyli miejscowej skały, będącej naturalnym budulcem Jańskiej Góry. Osiąga ona wysokość około 25 metrów. Jest to budowla kilku-kondygnacyjna. Widoczne powyżej schody znajdujące się na zewnątrz wieży prowadzą do drzwi wejściowych, przez które można dostać się do głównej części budowli. Drzwi te widać na zdjęciu poniżej.



Za drzwiami znajdują się schody prowadzące pod szczyt wieży.


Pod szczytem znajduje się niewielkie pomieszczenie.


W ścianach tego pomieszczenia osadzono okna w kształcie ostrołuków, które kiedyś były przeszklone.


Okna te są obecnie jedynym i stosunkowo niebezpiecznym sposobem na rozglądnięcie się wokół. Widok w dół wieży.


Widok na Ślężę z okna wieży.


Lepsze widoki są niedostępne, ponieważ brakuje schodów prowadzących niegdyś na taras widokowy znajdujący się na szczycie wieży.


Spod szczytu wieży schodzę jeszcze na niegdysiejszy krużganek znajdujący się mniej więcej w połowie wysokości wieży. 
Obecnie jest to ledwie trzymający się cokół. Kiedyś była to galeria z balustradą, otaczająca wieżę dookoła.


Zaryzykowałem stanięcie na owym cokole i zrobienie poniższego zdjęcia. Widać na nim pozostałości po dawnym zdobieniach. 
Znajdowała się tam tablica z pozłacanym napisem "Ehren Bismarck" (Ku czci Bismarcka) a pod nią data zakończenia budowli - 1869.


To z kolei jest zdjęcie wykonane z dołu i widać na nim pozostałości owego krużganka, z którego zrobiłem powyższe zdjęcie.


Z krużganka udaję się w kierunku wyjścia z wieży.
Próbuję przy tym nie zwracać uwagi na wszechobecne napisy - nie dość, że szpetne i płytkie, to jeszcze wulgarne i pełne błędów ortograficznych.


Idę następnie zobaczyć pozostałości dolnej kondygnacji wieży. Niegdyś część ta otoczona była drewnianym pawilonem, który można zobaczyć na starych pocztówkach. W środku funkcjonowała restauracja. Obecnie znajduje się tam jedynie osobne wejście do części parterowej i podziemnej.


W części parterowej znajduje się małe pomieszczenie, w którym kiedyś urządzono salę pamięci Bismarcka. W środku umieszczone były dwie nieistniejące już dzisiaj marmurowe tablice z inskrypcjami "Zum erinnerung an die ruhmes- und segenreichen jahre 1864 und 1866" (Na pamiątkę chwalebnym i błogosławionym latom 1864 i 1866) oraz "Dem andenken an Deutschlands ruhmreiches sieges- und einigungjahr 1870 weiht diesen stein der bauherr" (Na pamiątkę chwalebnej rocznicy zwycięstwa i zjednoczenia Niemiec 1870 poświęca ten kamień inwestor). Obok tego pomieszczenia są schody prowadzące do piwnicy.


W pewnym momencie korytarz jednak się urywa. Został on celowo zasypany, prawdopodobnie po wojnie. Według lokalnych opowieści, znajdował się tam niegdyś tunel łączący wieżę z nieistniejącą już dzisiaj stacją kolejową w okolicznym Trzebniku. Krążą wieści, jakoby w tunelu tym jeszcze po wojnie ukrywali się Niemcy nieświadomi tego, że konflikt dobiegł już końca. Trudno stwierdzić ile w tym prawdy a ile fikcji.


Mimo, że zrujnowana, wieża ta nadal pięknie wkomponowuje się w leśne otoczenie wierzchołka Jańskiej Góry.


Jak widać na poniższym zdjęciu, niemal 150-letnia wieża, drzewa i pnące się po nich bluszcze, są czasami scenerią rozpalanych tam ognisk.


Z pewnością jest to miejsce warte odwiedzenia, w którym odczuwa się niezwykłą atmosferę, pełną tajemnic przeszłości.


Brak szerokich widoków ze szczytu wieży z powodzeniem rekompensują natomiast widoki dostępne spod szczytu Jańskiej Góry.


W pełni usatysfakcjonowany zostawiam Jańską Górę za sobą.


Jest to jednak dopiero początek wycieczki, gdyż kieruję się w stronę Masywu Ślęży, gdzie uda mi się wejść na jeszcze jedną z wież Bismarcka.
Ślężański etap wycieczki opiszę jednak w odrębnym artykule.


Zachęcam Was do odwiedzenia tego ustronnego miejsca. Wiem, że nie zjedziecie się tam wszyscy naraz, więc miejsce to nadal zachowa taki charakter. Wierzę jednocześnie, że z godnością obejdziecie się ze znajdującym się tam zabytkiem. Ze względu na stan obiektu upraszam przeto o jego poszanowanie i nie przyczynianie się do jego dalszej dewastacji. 

Tymczasem wydaje mi się, że mogą zainteresować Was również poniższe artykuły:

Pisząc powyższy artykuł korzystałem z:
- https://www.bismarcktuerme.de/ebene4/polen/oberj_pl.html
- http://www.jordanowslaski.pl/strony/nasza_gmina_historia_05.htm (archiwalne zdjęcia wieży)
- Wikipedia (hasło: pałac w Piotrówku)

Komentarze

  1. Dołączam do autora bloga i zachęcam do odwiedzenia Jańskiej Góry oraz wejścia na wieżę. Gwoli uzupełnienia dodam, że na wierzchołek wieży prowadziło 108 schodów, zaś pierwsza galeryjka widokowa (ta odpadająca od ściany...) znajduje się na wysokości 16 m. Pod koniec II wojny światowej, w 1945 r., w pobliżu przebiegała linia frontu. Wieża do końca znajdowała się po niemieckiej stronie, stąd zainkasowała trafienia. Była oczywistym celem, ponieważ z tak wybitnego wzniesienia jakim w tamtej okolicy jest Jańska Góra, i to na dodatek z wieży, rozciągał się widok wgłąb terenu zajętego przez Rosjan. W pobliżu wieży do dziś można znaleźć pozostałości niemieckich okopów.

    Stan wieży istotnie jest taki sobie - już w 2001 r. Tomasz Śnieżek pisał w zeszycie historyczno-krajoznawczym nr 1 "Nieznane zakątki powiatu dzierżoniowskiego i Ziemi Dzierżoniowskiej": "[...] całość wymaga natychmiastowego zabezpieczenia". Jak mniemam, do dziś stan się pogorszył... Sam byłem na Jańskiej Górze w 2008 lub 2009 r. (jesienią).

    Pamiętam, jak jako dzieciak zaczytywałem się w książce wrocławskiej dziennikarki Joanny Lamparskiej pt. "Tajemnice ukrytych skarbów" (wydana w 1995 r.). Jeden z rozdziałów tej książki nosi tytuł "Studnia bez dna" i poświęcony jest związkom rzeczonej studni z wzmiankowaną stacją w Trzebniku i samą wieżą. Zachęcam do lektury ;)

    Bardzo ciekawy wpis. Czekam na zapowiadaną kolejną część i pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za podzielenie się ciekawostkami. Przepraszam jednocześnie za opóźnienia z kolejnym artykułem ale powstrzymuje mnie nawał spraw prywatnych. Myślę jednak, że niedługo uda mi się opublikować wpis o Ślęży i mam nadzieję, że podzielisz się pod nim swą ekspercką wiedzą o wielu mało znanych faktach z tego rejonu. O kilku wszak już kiedyś wspominałeś ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Z zaciekawieniem zacząłem śledzić tego bloga. Zaczęło się od wpisu o Bucioryszu, górze którą odkryłem kilka lat temu i w tym roku chciałem tam wrócić. Lubię treści o miejscach mało znanych z dala od turystycznego zgiełku takie jak ten wpis powyżej. W tym roku jadę na wakacje z rodziną w Góry Stołowe a jeżeli będzie mi to dane ( brak protestów ) to z chęcią odwiedzę tą wieżę. Dziękuję za wpis, bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze napisać w przyszłości coś, co Cię zainteresuje. Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.

Miłośnikom Historii polecam Historykon.pl

oraz HISTORIA.org.pl

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Patroni medialni bloga:

Historykon.pl Historia.org.pl Polska Organizacja Turystyczna