Zamek Książ i ruiny zamku Stary Książ



Zapraszam na rundkę wokół wzgórza zamkowego, na którym stoi Zamek Książ. Zobaczycie tu zarówno sam zamek, wąwóz otaczającej go rzeki Pełcznicy, jak i ruiny zamku Stary Książ.



Książański Park Krajobrazowy położony jest na terenie Pogórza Wałbrzyskiego, wchodzącego w skład Sudetów Środkowych. Charakteryzuje się on bardzo urozmaiconą rzeźbą terenu. Głównym czynnikiem wpływającym na tę rzeźbę jest rzeka Pełcznica, która drąży tutaj głębokie doliny o charakterze wąwozów. Na odcinku około 2 km tworzy ona skaliste jary o głębokości osiągającej 80 m. i szerokości 20-30 m. Rzeka ta formuje tutaj liczne zakola o stromych zboczach z urwiskami i skalnymi żlebami. W ten krajobraz wkomponowany jest Zamek Książ oraz ruiny zamku Stary Książ.

Widok na Zamek Książ z punktu widokowego zwanego Skałami Olbrzyma.


Widok z tego samego miejsca w 1865 roku. Fot. Hermann Krone.


Wzgórze zamkowe było ufortyfikowane już co najmniej w XIII wieku, bowiem istnieją zapiski świadczące, że w 1263 roku czeki król Przemysł Ottokar II zdobył i zniszczył istniejący tam drewniany gród obronny. Na jego miejscu, książę świdnicko-jaworski Bolko I Surowy wybudował zamek murowany. On też wybudował pierwotną warownię w miejscu dzisiejszych ruin Starego Książa. Po wygaśnięciu jego rodu zamek znów przeszedł w ręce czeskie. W 1509 roku został sprzedany rodzinie Hochbergów i w ich rękach pozostał aż do II wojny światowej. W tym czasie zamek był wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany. Przed I wojną światową zbudowano niedaleko istniejącą do dzisiaj palmiarnię w Lubiechowie. W latach 20-tych XX wieku Hochbergowie popadli w problemy finansowe i zamek zaczął podupadać. 


W czasie II wojny światowej zamek przejęły władze III Rzeszy i rozpoczęto tam szeroko zakrojone prace konstruktorskie. Oficjalna teoria głosi, że Niemcy mieli na celu utworzenie z zamku jednej z głównych siedzib Adolfa Hitlera. Nieoficjalnie mówi się jednak, że planowana kwatera Hitlera była jedynie przykrywką a cały obiekt najprawdopodobniej miał pełnić funkcję eksperymentalnej fabryki sprzętu wojskowego mającej doprowadzić do skonstruowania niemieckiej Wunderwaffe. Samo pojęcie "cudownej broni" jest bardzo szerokie i silnie nacechowane propagandowo, gdyż nazistowscy Niemcy podciągali pod nie zarówno zrealizowane projekty militarne (np. czołg Panzerkampfwagen VI Tiger, rakietowy samolot Messerschmitt Me 163, U-booty, czy rakiety V1 i V2), jak i projekty eksperymentalne, nad którymi dopiero prowadzono badania. Wielu z badaczy twierdzi, że właśnie w Książu odbywała się część z prac nad owymi eksperymentalnymi projektami wojskowymi. Jedni sądzą, że chodziło o broń atomową, inni o biologiczną a jeszcze inni uważają, że miały być to zaawansowane obiekty latające w postaci super szybkich latających spodków, zdecydowanie wyprzedzające swoją epokę (tzw. Dzwon - die Glocke). W książańskich podziemiach upatruje się również istnienia skarbca, w którym przechowywano zrabowane przez hitlerowców kosztowności i dzieła sztuki. Prawdopodobnie miały one także spełniać funkcję schronu przed bronią atomową, nad którą pracowały wszystkie strony ówczesnego konfliktu. Do pracy przy konstrukcji kompleksu zaciągnięto aż trzy tysiące ludzi a poszczególne etapy budowy rozplanowano do lat 50-tych XX wieku. Prace były prowadzone w atmosferze ścisłej tajemnicy a cały teren ogrodzono płotem z drutem kolczastym. W czasie przebudowy zniszczono wiele, jeśli nie większość z zabytkowego wyposażenia zamku. Pod zamkiem został wydrążony system podziemnych tuneli, do którego prowadził 40-metrowy szyb windowy, mający swój wylot przed głównym portalem zamku. Prawdopodobnie udało się też doprowadzić do podziemi linię kolejową. Do dzisiaj (oficjalnie) nie zbadano do końca owego kompleksu. Wchodził on w skład większego projektu o nazwie Riese i (co najmniej w zamyśle) miał być połączony z podziemnymi kompleksami w Górach Sowich: z Walimiem, Włodarzem i Osówką. Oficjalna wiedza na ten temat nie jest jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, na ile udało się ten plan zrealizować. Utrudnia to fakt, że wiele z tuneli zostało przez Niemców zaminowanych i wysadzonych przed nadejściem wojsk radzieckich. Między innymi z tych powodów na temat podziemi w Książu narosło już tyle legend, że w ich wnętrzach można byłoby się spodziewać już w zasadzie wszystkiego - od Bursztynowej Komnaty po latające spodki III Rzeszy. Ciężko powiedzieć czy kiedykolwiek dowiemy się wszystkiego na temat tych tajemniczych konstrukcji. Pewnym jest jednak fakt, że przy ich budowie zginęło wielu przymusowych pracowników. Pod koniec wojny w Książu istniała nawet filia niemieckiego obozu koncentracyjnego Groß-Rosen (Gross-Rosen).

źródło powyższej fotografii: Wikipedia, autor: Tomasz Leśniowski

Po II wojnie światowej zamek znalazł się na terenie Polski. To czego nie zdążyli zniszczyć Niemcy podczas przebudowy a następnie ewakuacji z zamku, udało się później zdewastować wojskom radzieckim, które tam stacjonowały. Podupadające pozostałości budowli zostały zabezpieczone w latach 1956-62 a w 1974 roku rozpoczęto ich renowację. W podziemiach Książa ma obecnie swoją placówkę Polska Akademia Nauk. Prowadzone są w niej pomiary sejsmiczne. 

Ze Skał Olbrzyma kieruję się w stronę zamku. Co chwilę miga mi on między drzewami.


Po drodze widzę strome zbocza wzgórza, na którym posadzono tę budowlę.


Po chwili jestem już na zamku. Tak wyglądają zabudowania oraz rzeźby wewnątrz zamkowych murów.










Zamkowe ogrody.


Tarasy te powstały w 1648 roku w miejscu zniszczonych podczas wojny trzydziestoletniej umocnień.


Główny dziedziniec.




Mury zamkowe.


Poniżej widać stare, potężne kłącza bluszczu pnącego się po murach zamku.





Jedno z zabudowań około-zamkowych. Tak mniej więcej wyobrażałem sobie niegdyś Chatę Toma Bombadila czytając Władcę Pierścieni autorstwa J.R.R. Tolkien'a.


Opuszczam zamek i kieruję się dalej zielonym szlakiem. Po chwili docieram do pomnika przyrody, jakim jest cis "Bolko".  Obwód pnia tego drzewa wynosi 285 cm. Jest to najprawdopodobniej najstarszy cis w Sudetach - jego wiek określa się na 400-600 lat.



Znajduję się obecnie u podnóża wzgórza zamkowego. Otacza je rzeka Pełcznica, która wydrążyła tu głęboki wąwóz. Przy jej brzegach znajdowały się co najmniej trzy tajne wyloty z podziemi zamku. Jeden z nich jest obecnie wejściem do placówki PAN a dwa pozostałe zostały zasypane. Nie są to jednak żadne z widocznych na poniższych zdjęciach konstrukcji. Widać na nich bowiem fragmenty starej piwnicy oraz przystani gondolowej.



Strome zbocza wąwozu Pełcznicy.


Zamek Książ widziany z dna wąwozu.


To natomiast jest już widok po wdrapaniu się na przeciwległą zamkowi ścianę wąwozu, w okolicach ruin Starego Książa.



Ruiny zamku Stary Książ. 


Pierwszy gród obronny powstał tu na przełomie IX i X wieku. Drewniana warownia została przebudowana na kamienną pod koniec XIII wieku przez Bolka I Surowego - tego samego, który wzniósł pierwotny zamek na miejscu dzisiejszego Zamku Książ. Obie budowle wchodziły w skład systemu obronnego księstwa świdnicko-jaworskiego. Kiedy w 1392 roku przeszło ono w ręce czeskie, Stary Książ stracił swą obronną funkcję.


W 1428 roku zamek został zdobyty przez husytów a następnie pełnił rolę siedziby zbójeckiej. Jako taki został zniszczony w 1484 roku. Po zniszczeniu nikt się już nim nie zainteresował i będąc bezpańskim, popadł w ruinę.


Trzysta lat później, w latach 1794-97, właściciel okolicznych ziem z rodziny Hochbergów zlecił przebudowę pozostałości średniowiecznej warowni na romantyczne, sztuczne ruiny, które były wtedy modne w Europie. W wielu miejscach budowano od podstaw nowe obiekty, którym nadawano kształt ruin. Tu zaadaptowano w tym celu prawdziwe, mocno zniszczone ruiny i stworzono iście średniowieczną, lecz sztuczną inscenizację w okolicach użytkowanego nadal Zamku Książ.

Tak wyglądały te sztuczne ruiny w 1865 roku. Fot. Hermann Krone.


Niestety w 1945 roku miejsce to zostało podpalone przez wojska radzieckie. W kolejnych dekadach ruiny coraz bardziej popadały w zniszczenie. Na poniższych zdjęciach można zobaczyć jak wyglądają one obecnie.

Dość dobrze zachowały się odrzwia.


Jedyny zachowany korytarz wewnątrz murów zamkowych. Zdjęcia pochodzą jednak z 2011 roku.


W 2014 roku korytarz ten został niestety zamurowany i to w dość "barbarzyński" sposób...

źródło powyższej fotografii: dolny-slask.org.pl

Na głównym dziedzińcu.


Malowniczy bluszcz nad otworami okiennymi.


Pozostałości wieży obronnej.


Ścieżka wiedzie na punkt widokowy.


Dobrze widać z niego Zamek Książ.




Tu z kolei widok na ruiny zamku Stary Książ ze Skał Olbrzyma, na których rozpocząłem relację.


Wycieczka nie była długa - cała trasa to około 7 km z dojściem do auta pozostawionego przy Palmiarni w Lubiechowie. 


Trasa w pełni satysfakcjonująca i bogata w różne atrakcje. Zdecydowanie warto ją zaliczyć odwiedzając Zamek Książ.

Mapa trasy:
Link do trasy

Trasa na:       kilka godzin
Plan:              zwiedzić Książański Park Krajobrazowy
Dojazd:          autem na parking koło Palmiarni w Lubiechowie (tu zostaw auto)
Dystans:        ok. 7 km

Komentarze

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Wspierają mnie:

CQB.PL Ledlenser sklepdlaturysty.pl Varms Knives
mountainking.pl frago.pl COMPASS Sygnatura