Czym kierować się przy wyborze multitoola?

Multitoole to kompaktowe, przenośne narzędzia ręczne, które łączą wiele pożytecznych funkcji w obrębie jednego produktu. Ze względu na niewielkie wymiary, można je nosić w kieszeni lub przypięte do paska. Dla niektórych są jedynie gadżetami pozwalającymi na zastosowanie w określonych sytuacjach, jednak dla innych stanowią obowiązkowe narzędzia, które należy mieć zawsze pod ręką. Można pokusić się o stwierdzenie, że multitool to awaryjna skrzynka narzędziowa w pigułce. Bogactwo narzędzi zapewnianych przez niektóre z nich sprawia, że znajdują one zastosowanie zarówno wśród zwykłych użytkowników potrzebujących podręcznego zestawu narzędziowego, jak i wśród wszelkich służb mundurowych.


Multitoole przydają się w przeróżnych codziennych sytuacjach - w domu, w pracy, w samochodzie, na rowerze, na szlaku, na campingu i w wielu innych miejscach, nie wspominając o zastosowaniach specjalistycznych, np. na poligonach, polach bitew, czy w trakcie wszelkich interwencji - od policyjnych, przez pożarnicze, po medyczne. Na rynku można znaleźć multitoole o przeróżnych kształtach i rozmiarach. Niektóre oferują niewiele więcej niż zwykły scyzoryk, podczas gdy inne zapewniają całe spektrum rozwiązań i zastosowań dla majsterkowiczów, którzy muszą zmierzyć się z nagłą usterką wymagającą usunięcia. Wśród szerokiego dostępnego asortymentu można znaleźć także przemyślne konstrukcje przyjmujące formę bransolety. Najczęściej spotykaną wersją, która znalazła jednocześnie największą liczbę użytkowników, jest jednak konstrukcja przybierająca po rozłożeniu formę jednego z najbardziej uniwersalnych narzędzi, czyli kombinerek. 

Wybierając multitool, należy zastanowić się czego tak naprawdę od niego oczekujemy i do czego będziemy go używać. Wachlarz narzędzi multitoola oraz materiał, z którego jest on wykonany, decydują o jego wadze, rozmiarze i cenie. Jeśli nie chcemy kupować tanich produktów typu „no name”, których jakość i trwałość pozostawiają wiele do życzenia, powinniśmy zarezerwować na zakup solidnego multitoola kilkaset złotych. Na tańsze produkty po prostu szkoda pieniędzy, jeśli nie chcemy traktować ich jedynie jako sporadycznie używanych gadżetów. Dobre urządzenie musi być wykonane z najlepszych materiałów, a to niestety kosztuje. Jeśli nie interesują nas modele wyposażone w typowo specjalistyczne funkcje przeznaczone dla służb mundurowych, powinniśmy zamknąć się z zakupem w kwocie około 500 zł. Wadą małych, lekkich i tanich multitooli jest to, że większość z oferowanych przez nie narzędzi okazuje się po prostu zbyt mała i zbyt krótka, przez co usterka, do której z nimi podchodzimy okazuje się niemożliwa do szybkiego usunięcia. Wątpliwa jest również ich jakość i trwałość. Wybierając z kolei duże, ciężkie i drogie modele wyposażone w liczne narzędzia o bardziej rozsądnych rozmiarach, należy mieć na uwadze, czy wybieramy zestaw, którego potencjał w pełni wykorzystamy. Wiele z multitooli to narzędzia specjalistyczne, adresowane na przykład do saperów lub innych żołnierzy. Wyposażone są one w zaciskacze do spłonek, czy narzędzia do usuwania zacięć zamka w karabinach maszynowych. Są one odpowiednio droższe i raczej rzadko przydadzą się zwykłym użytkownikom. Nazbyt rozbudowane urządzenie może okazać się ponadto zbyt ciężkie. Dlatego przed zakupem należy dokładnie rozważyć wyposażenie, które chcielibyśmy znaleźć w swoim multitoolu. 

Na co więc zwrócić uwagę? Co powinien zawierać solidny multitool? W dużej mierze odpowiedź na to pytanie jest typowo subiektywna, gdyż każdy ma inne zainteresowania, potrzeby, czy charakter wykonywanej pracy. Można jednak znaleźć pewien wspólny mianownik, podstawowe wyposażenie, które charakteryzować będzie urządzenia godne uwagi. Na pewno warto inwestować w multitoole posiadające duże kombinerki. Bardzo ważnym elementem jest również odpowiednia długość ostrza noża. Dobrze aby narzędzie wyposażone było także w różne rodzaje i rozmiary śrubokrętów, najlepiej z wymiennymi końcówkami. Nie wspominam tutaj o akcesoriach typu otwieracze do butelek i konserw, gdyż jest to raczej standard. Nie ulega jednak wątpliwościom, że należy zwrócić uwagę na solidność zastosowanej w multitoolu blokady narzędziowej, która z jednej strony powinna chronić przed złożeniem się narzędzi w trakcie ich użytkowania, a z drugiej przed rozłożeniem się innych, których aktualnie nie używamy. Dyskusyjną kwestią w moim odczuciu jest to, czy narzędzia tego typu powinny być wyposażone w piłę do drewna. Według mnie, jest to narzędzie zbędne, a co najmniej mało przydatne,  z racji na krótką długość samego ostrza. Piła o długości kilku centymetrów nie wystarczy do przecięcia solidnej gałęzi, a takie, do których może się ewentualnie przydać, szybciej uda mi się przełamać. Podobnie rzecz się ma w przypadku multitooli wyposażonych w krzesiwa. Pręt, który jest w nich stosowany,  jest niestety cienki i krótki, przez co szybko się zużywa, więc krzesiwo takie należy raczej traktować jedynie jako awaryjne źródło ognia. Skoro tak, to nie wydaje mi się aby opłacalne było dopłacanie sporej kwoty pieniędzy tylko po to, aby znalazło się ono w multitoolu. Krzesiwa z reguły są małe i lekkie, więc bez problemu można wrzucić do plecaka jakiś porządny produkt.

Przejdźmy do konkretów. Jaki multitool wybrać? Konkretny model zależeć będzie oczywiście od naszych potrzeb. Skupmy się więc na producentach. Na rynku znajdziemy ich wielu. Jak już wcześniej napisałem, nie opłaca się kupować tanich produktów wiadomego pochodzenia. W ostatecznym rozrachunku wcale nie okaże się to oszczędnością. Dlatego, jeśli decydujemy się już na zakup multitoola, najlepiej jest zainwestować w renomowane marki gwarantujące solidność swych produktów. Wśród nich znajdziemy takie firmy, jak choćby Leatherman, Victorinox, czy nawet Gerber. Produkty tych firm bezdyskusyjnie zasługują na uznanie. Znajdziemy wśród nich zarówno modele proste, jak i bogato wyposażone, które od długiego już czasu na dobre zagnieździły się w świadomości społecznej.

W artykule tym chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jedną solidną markę produkującą narzędzia tego typu i nie tylko. Jest nią firma SOG. Podobnie jak Leatherman, pochodzi ona ze Stanów Zjednoczonych i również posiada tam ogromną liczbę zwolenników, jednak u nas zdaje się ona dopiero zyskiwać na popularności. Nie umniejsza to jednak jakości wykonywanych przez nią narzędzi. 

Niedawno, dzięki uprzejmości sklepu CQB.PL, oferującego szeroki asortyment artykułów militarnych, survivalowych oraz outdoorowych, wszedłem w posiadanie najnowszego modelu narzędzia wyprodukowanego przez firmę SOG. Mowa o multitoolu PowerGrab.

PowerGrab wyposażony jest w futerał z wytrzymałego nylonu (zytelu) wzmocnionego włóknem szklanym. Można go przenosić na pasku.


Narzędzie w całości wykonane jest ze stali nierdzewnej. Po złożeniu osiąga długość 11,7 cm.


Jego powierzchnia wykończona jest metodą Stonewash, która dobrze maskuje ewentualne rysy powstające w trakcie użytkowania.


Na wyposażeniu PowerGrab'a znajduje się 19 różnych narzędzi.


 Schemat narzędzi multitoola PowerGrab
1. Gniazdo bitów 1/4" 
2. Przebijak 
3. Ostrze ząbkowane 
4. Ostrze gładkie 
5. Chwytak 
6. Otwieracz do butelek 
7. Otwieracz do puszek 
8. Trójstronny pilnik 
9. Duży płaski śrubokręt 
10. Średni płaski śrubokręt 
11. Mały płaski śrubokręt 
12. Magnetyczne gniazdo na bity 1/4" 
13. Kombinerki 
14. Śrubokręt Philips 
15. Linijka (cale i centymetry)
16. Nożyczki spężynujące
17. Zaciskacz przewodów 
18. Przecinak do drutu (twardego) 
19. Przecinak do drutu (miękkiego)

Sercem, czy raczej głową multitoola, są kombinerki. W przypadku PowerGraba mamy do czynienia z solidnymi szczypcami wyposażonymi w mechanizm dźwigniowy, który zapewnia dwukrotnie większą siłę cięcia i chwytania. Dzięki temu unikalnemu napędowi możemy ściskać przedmioty mocniej przy mniejszym wysiłku. Oprócz kombinerek i chwytaka znajdziemy tu również przecinak do drutu miękkiego i twardego, zaciskacz przewodów oraz magnetyczne gniazdo na bity sześciokątne.


W głównym ramieniu rękojeści, w którym narzędzia otwierają się na zewnątrz, mamy do dyspozycji dwa ostrza noża (gładkie i ząbkowane), gniazdo bitów 1/4", śrubokręt Philips (krzyżakowy) oraz otwieracz do konserw, na którego końcu znajduje się dodatkowo mały płaski śrubokręt.


W drugim ramieniu, w którym narzędzia otwierają się do środka (dostęp po rozłożeniu multitoola) mamy do dyspozycji sprężynujące nożyczki, trójstronny pilnik, przebijak, duży śrubokręt płaski oraz otwieracz do butelek, na którego końcu znajduje się dodatkowo średni płaski śrubokręt. Ponadto, na obu ramionach rękojeści znajduje się również linijka. Po rozłożeniu multitoola, z jednej strony osiąga ona długość 22,5 cm a z drugiej 9 cali.


Ostrze gładkie ma długość 7,5 cm i zapewniono do niego łatwy dostęp przy pomocy jednej dłoni, bez konieczności rozkładania narzędzia.


Ostrze ząbkowane ma tę samą długość i równie łatwy dostęp, jak gładkie. Bardzo podoba mi się to, że PowerGrab wyposażony jest w dwa różne ostrza a nie w jedno, kompromisowe ostrze częściowo ząbkowane. Podczas gdy ostrze gładkie przyda się do większości zwykłych czynności, ostrze ząbkowane sprawdzi się idealnie przy cięciu materiałów włóknistych, np. lin. Ostrze tego typu zapewnia znacznie bardziej agresywne cięcie niż gładkie.


Do przecięcia jutowej liny o grubości palca wystarczyło mi jedno energiczne pociągnięcie.


Przejdźmy teraz do narzędzia, które według mnie szczególnie wyróżnia firmę SOG spośród konkurencji. Jest nim zastosowane tutaj gniazdo bitów 1/4". Można nim pracować, blokując je pod kątem 90 i 180 stopni. Nie to jednak stanowi o jego wyjątkowości.


Zastosowane tutaj gniazdo bitów pozwala na użycie wszystkich standardowych bitów, bez konieczności dokupywania dedykowanych zestawów. Leatherman, dla przykładu, również posiada gniazda bitów, jednak są one dostosowane jedynie do bitów płaskich, przez co nie użyjemy w nich typowych kluczy nasadowych, jak poniżej. W Leathermanach można ich użyć dopiero po dokupieniu specjalnej przejściówki za ok. 70 zł.


Po zastosowaniu odpowiedniej, standardowej przejściówki, gniazdo bitów w narzędziach SOG zapewnia możliwość korzystania z wszelkich standardowych bitów sześciokątnych (a nie płaskich): śrubokrętów krzyżakowych oraz zwykłych, imbusów i torxów. W przeciwieństwie do Leathermana, w multitoolach SOG można użyć bity z dowolnego zestawu narzędziowego, bez konieczności dokupywania kosztownych zestawów lub wspomnianej wyżej drogiej przejściówki.


To jeszcze nie wszystko! Dzięki możliwości zastosowania przedłużek, zyskujemy swobodę dotarcia z narzędziem nawet do trudno dostępnych miejsc.


Oczywiście nie zawsze możemy nosić przy sobie bity, klucze i przedłużki, dlatego na wyposażeniu ciągle mamy pod ręką standardowe śrubokręty.


Gdyby tego było mało, po złożeniu PowerGraba mamy możliwość użycia magnetycznego gniazda na bity sześciokątne.


Nie trzeba więc nosić przy sobie żadnych przejściówek aby móc skorzystać ze standardowych bitów sześciokątnych.


Dzięki temu otrzymujemy wygodny i poręczny śrubokręt o pewnym chwycie.


Poniżej kilka przykładów zastosowania gniazda na bity 1/4".


Opisane powyżej rozwiązania sprawiają, że praca z PowerGrab'em, to czysta przyjemność!


Za produktami marki SOG przemawia, według mnie, znacznie więcej plusów, niż za produktami konkurencji, ze względu na ich wszechstronność oraz dobre podejście do klienta, nie wymuszające na nim konieczności wydawania pieniędzy w celu poszerzenia możliwości udostępnianych mu narzędzi.


No i to logo! Zabójczo kuszące!


Reasumując, muszę przyznać, że SOG PowerGrab jest narzędziem zdecydowanie wartym uwagi. Nie chcę przez to powiedzieć, że jest to najlepszy multitool na świecie. Bynajmniej! Jak już wcześniej pisałem, każdy ma inne potrzeby i preferencje, dlatego każdy uzna inny produkt za lepszy, spełniający jego indywidualne wymagania. Trzeba jednak przyznać, że wieloaspektowość użytych przez markę SOG rozwiązań sprawia, że nie można przejść obok jej produktów obojętnie. Tym bardziej, że ich jakość nijak nie odstaje od innych topowych marek!

Jeśli wybierzecie już idealne narzędzie na swoje potrzeby, pozostaje mi tylko życzyć Wam owocnej pracy przy jego pomocy. Jeśli chcecie aby multitool posłużył Wam jak najdłużej, warto zastosować się do kilku podstawowych zasad właściwego użytkowania.
  • Multitoole należy regularnie czyścić. Nie używamy do tego ostrych detergentów - wystarczy delikatny, wodny roztwór mydła. Najlepiej nie zanurzać narzędzia w wodzie. Aby usunąć zanieczyszczenia z wnętrza rękojeści, można użyć wykałaczki lub patyczka higienicznego. Równie dobrze, można użyć także sprężonego powietrza. Po czyszczeniu należy narzędzie dobrze wysuszyć.
  • Od czasu do czasu warto naoliwić narzędzie, szczególnie miejsca obrotu narzędzi. Używamy w tym celu delikatnych olejów. Nie tylko usunie to brud i resztki, które mogą hamować funkcjonowanie narzędzia, ale również przyczyni się do zapobiegania utleniania stali.
  • Nie przechowuj multitoola szczelnie zamkniętego.

Komentarze

  1. Mysle, ze nie masz racji jesli chodzi o pile, po pierwsze pila nawet mala nadaje sie do przeciecia grubszej galezi na zasadzie nadpilowania i potem lamiemy, po drugie nadaje sie do ciecia kosci. Pila przydaje sie tez bardzo do produkcji innych narzedzi, kolkow do gotowania, siedzisk czy innych.

    Moim zdaniem tak jak z nozem. Najlepszy multitool to ten ktory maszpod reka gdy go potrzebujesz. Wiec sa 2 rodzaje, malenkie (micra leatherman) ale noszone przy sobie. Nie kazdy nosi plecak czy teczke gdzie jest naturlne miejsce na kieszen z latarka , apteczka i wlasnie multitoolem. A ciezko na plaze nosic przy kompielowkach ciezki kawalek blachy. A jak ciezko to znaczy, ze nie bedziemy go mieli. I caly fakt posiadania idzie sie pasc.
    A wiec jesli ktos nie nosi ze soba plecaka to niech kupi cos malego. Bardzo odradzam blaszki ksztaltu karty kredytowej bo sa po prostu zle zaprojektowane, za to polecam wszelkiego rodzaju 'łomiki' i podobne blaszki, nawet chinskie za 15 zl potrafia byc bardzo przydatne i tez potrafia utrzymac bity. Jesli mamy mozliwosc kupmy toola majacego przynajmniej

    +otrze
    +nozyczki
    +śrubokręt
    +piłę lub pilnik (ja preferuje pilnik do metalu, sa czasem diamentowe)
    +otwieracz do puszek (do butelek jest niepotrzebny i moim zdaniem powinni go zakazac w takich narzedziach)
    ale nie jest latwo otworzyc puszke za pomoca np. noza, juz lepiej uzyc krawężnika

    to jest obowiazkowe.

    Spoko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałem, kwestia piły jest kwestią dyskusyjną. Ja raczej zawsze na wypady, na których może mi się piła przydać, zabieram ze sobą turystyczną piłę rozkładaną o rozsądnych rozmiarach oraz toporek do rąbania drewna.

      Usuń
    2. To popatrz wlasnie tak jak ja proponuje. Nie jak gadzeciarz ale jak czlowiek ktory chce tego uzywac.
      Ja zawsze na wyprawy zadaje sobie 2 pytania:

      Co moge zastapic i ile to waży

      Ja mooltitool nosze razem z apteczka i tak ja definiuje, naprawa ciala i sprzetow (choc czesto przenosze tez naczynia z ogniska ;-) )
      ale waga jest kluczowa, mysle, ze nikt nie powinien nosic apteczki z nozyczkami, slakpelem, penseta, lekami, bandażem itp. jesli to wazy wiecej niz 400g
      dlatego proponuje rozwazyc wage. sam kupilem 4 leathermany, kilka lomikow, kilka noname i wiem co mowie. Tak jak Ty polecam tylko dobrych firm (choc moze byc lepszy scyzoryk victorinox zamiast toola) b sam sie przejechalem na badziewiu, ale waga jest kluczowa w kwesti noszenia.

      Spoko

      Usuń
  2. Very quickly this site will be famous amid all blogging and site-building users, due to it's pleasant posts

    OdpowiedzUsuń
  3. Gniazdo na bity pomiędzy ramionami kombinerek, to najciekawsze rozwiązanie w multitoolu jakie kiedykolwiek widziałem. Nie wiecie nawet jak bardzo ułatwiłoby to korzystanie z takich urządzeń wielofunkcyjnych, gdyby było to standardowe rozwiązanie stosowane we wszystkich modelach. Mam jednego i serio nic tak nie drażni jak wypadający z gniazdka bit. W drugą zaś stronę, zmieniłbym ze swojej strony...
    edit:zmieniam zdanie, przyglądnąłem się zdjęciom. Jest idealny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Wspierają mnie:

CQB.PL Ledlenser sklepdlaturysty.pl Varms Knives
mountainking.pl frago.pl COMPASS Sygnatura