Przenośny dom wędrowca - co wybrać?


Każdy wędrowiec, prędzej czy później, będzie musiał wybrać odpowiednie dla siebie przenośne schronienie na noclegi podczas swych wędrówek. Kiedy znudzą się już schroniska oraz prywatne kwatery, wszyscy wędrowcy rozglądają się z utęsknieniem za inną, dającą więcej wolności formą noclegu. Spróbuję nakreślić w owym poradniku spektrum możliwości, które stają wtedy przed nimi otworem.




Poradnik ten kieruję głównie do osób, które planują w najbliższej przyszłości zakup sprzętu turystycznego, dzięki któremu będą mogły  w pełni na własną rękę realizować swoje wojaże. Poruszam w nim kwestie czysto techniczno-teoretyczne, bez podawania przykładów konkretnych produktów różnych producentów (zdjęcia pełnią jedynie rolę ilustracyjną). Zawarte poniżej informacje mogą okazać się jednak przydatne również pozostałym osobom, które po prostu zainteresowane są tematem. Zapraszam do lektury!

I. Namiot

Stanowi on, a przynajmniej powinien stanowić, najlepsze tymczasowe i przenośne schronienie przed zewnętrznymi warunkami atmosferycznymi. Z tego też względu, nie będziemy się tu skupiać na najtańszych produktach z supermarketów, które niestety nie spełniają odpowiednich oczekiwań i norm a nadają się jedynie do używania przy dobrej pogodzie. Dobrze spełniają również poniższą funkcję. 

źródło: kwejk.pl

Z powyższych względów, poszukując odpowiedniego namiotu na górskie wędrówki, należy zwrócić uwagę aby chronił nas on przed zmienną pogodą a w szczególności przed deszczem. 

1. Wodoodporność

Wg standardów europejskich, aby móc określić materiał mianem wodoodpornego, musi on wytrzymać napór 1 500 mm słupa wody. W praktyce oznacza to, że namiot z materiału o takich właściwościach powinien wytrzymać mocną ulewę. Dla naszych szerokości geograficznych optymalną wartością wodoodporności górnej powłoki namiotu są jednak 3 000 mm słupa wody. Pozwala ona przeczekać sucho nawet silny, dwudniowy opad atmosferyczny. Poza dobrym dostosowaniem do naszych warunków pogodowych, membrana taka jest też stosunkowo tania. Jeśli chcemy się jednak lepiej zabezpieczyć i nie mamy jednocześnie zamiaru oszczędzać na schronieniu, możemy oczywiście zaopatrzyć się w lepszą membranę. Zdarzają się one w namiotach ze średniej półki, jednak naprawdę wysokie wartości, sięgające nawet do 10 000 mm, stosowane są dopiero w drogich, specjalistycznych namiotach ekspedycyjnych. Poza membraną, warto również zwrócić uwagę na to, czy szwy namiotu są podklejone taśmą. Znacząco zwiększa to odporność namiotu na opady deszczu (przy opadach śniegu nie jest już tak ważne, gdyż wywiera on mniejsze ciśnienie na materiał). Niezależnie od zastosowanej membrany, rozbijając namiot trzeba oczywiście pamiętać, że nieprawidłowe jego rozłożenie sprawi, że najlepsza nawet membrana przepuści nam wodę. Nie można, np. dopuścić do tego, aby tropik stykał się z wewnętrzną powłoką namiotu, gdyż w miejscach styku będzie ciekła woda. Nie można także brać pod uwagę wody, która skrapla się na wewnętrznej stronie tropiku z pary, którą sami wydychamy w czasie spędzonym w namiocie. Niektórzy, widząc krople wody pod tropikiem podczas zwijania namiotu sądzą, że namiot przepuścił wodę, ale nie biorą wtedy pod uwagę wody, którą sami wydzielili podczas snu oddychając.

2. Powłoka

Najbardziej podstawowym podziałem namiotów jest ten, który rozróżnia namioty jedno- i dwupowłokowe.

Namioty jednopowłokowe zbudowane są z jednej warstwy wodoodpornego materiału, który zazwyczaj jest też nie oddychający. Ich niezbywalną zaletą jest mała waga namiotu, jednak charakteryzują się też niższym komfortem biwakowania ze względu na słabą oddychalność a co za tym idzie, gorszą wentylację. Bardzo częstym zjawiskiem po nocy spędzonej w takim namiocie jest para wodna skroplona na wewnętrznej stronie sypialni (zimą będzie to szron). Do tej kategorii należą m.in. namioty samorozkładające się. Uważam, że są one ciekawym gadżetem, jednak na długą wędrówkę nikomu bym ich nie polecił ze względu na nieporęczny przy przenoszeniu kształt i rozmiar złożonego w dysk namiotu. Pozostałe konstrukcje jednopowłokowe są jednak godne uwagi, szczególnie dla tych podróżników, którzy przekładają wagę bagażu ponad komfort spania.

Namioty dwupowłokowe z kolei zbudowane są z oddychającej i w miarę przewiewnej sypialni oraz tropiku, czyli warstwy wierzchniej, która zapewnić ma wodoodporność. Zapewniają one większy komfort snu ale są też cięższe. Problem skraplania pary wodnej nie jest w nich rozwiązany całkowicie, gdyż zjawisko to występuje nadal ale na wewnętrznej stronie tropiku a nie sypialni, co znacząco poprawia warunki bytowania wewnątrz. 

3. Wentylacja

Ilość skraplanej pary na tropiku zależy od systemu wentylacji w jaki wyposażony jest namiot, więc warto zwrócić na to uwagę przy jego zakupie. Jeśli mamy zamiar gotować wewnątrz namiotu, warto zakupić taki, który posiada specjalne klapy otwierane w trakcie przyrządzania gorących posiłków lub rękawy wentylacyjne. Jeśli nie będziemy gotować w środku, lub zdarzy się to rzadko, wystarczą nam zwykłe rozwiązania wentylacyjne, np. moskitiery wszyte w sypialnię lub małe lufciki pod zwieńczeniem tropiku. Warto jednak pamiętać aby zawsze dokładnie i starannie rozbijać namiot, dzięki czemu przestrzeń między sypialnią a tropikiem będzie na tyle duża, by zapewnić swobodną cyrkulację powietrza. 

4. Rodzaje konstrukcji

Przejdźmy teraz do omówienia typów namiotów dwupowłokowych. Skupimy się na nich, jako że są one bardziej popularne i zapewniają lepszy komfort w nocy.

W przeszłości spotykany był raczej tylko jeden typ konstrukcji namiotów turystycznych. Były to namioty z dachem dwuspadowym. Pomimo swej popularności miały one sporą ilość wad: maszt stelażu sterczący pośrodku wejścia, dużą ilość szpilek i linek potrzebnych do rozłożenia konstrukcji, co wpływało również na sporą wagę namiotu, bardzo słaby stosunek realnej powierzchni użytkowej do powierzchni całkowitej oraz słabą odporność na warunki pogodowe. Czasami nadal można spotkać takie namioty w sklepach, jednak ich wady sprawiają, że od dawna odchodzi się już od rozwiązań tego typu. 

Obecnie możemy wyróżnić głównie cztery podstawowe typu namiotów. Rozróżnienie przeprowadzane jest na podstawie ilości miejsc, w których elementy stelażu przecinają się ze sobą. Generalnie, im mniej punktów przecięcia stelażu, tym zazwyczaj większa przestrzeń, z której możemy korzystać wewnątrz namiotu. Pomijając pewne wyjątki, namioty z mniejszą ilością punktów przecięć stelażu są też zwykle lżejsze i szybciej się je rozkłada. Z kolei im więcej przecięć, tym lepsza stabilność konstrukcji. Abstrahując od ceny i wagi namiotu, ostatecznie warunki, w których będziemy z niego korzystać powinny zdecydować o tym, którą z konstrukcji wybierzemy. 

Tunelowe (brak przecięć stelażu) 
Rozwiązania tego typu stają się coraz bardziej popularne ze względu na dużą przestrzeń użytkową wewnątrz namiotu, poszerzoną dodatkowo przez obszerne przedsionki. Stanowi to w zasadzie największą, jeśli nie jedyną poważną zaletę takiej konstrukcji. Do wad zaliczyć bowiem należy konieczność każdorazowego używania bocznych odciągów, co negatywnie wpływa na czas potrzebny do rozbicia namiotu. Konstrukcje tego typu są też słabo odporne na warunki pogodowe, szczególnie na silny wiatr. Ponadto, raz rozstawione nie mogą zostać przeniesione bez demontażu części konstrukcji. Idealnie sprawdzają się jednak jako namioty rodzinne. 


Igloo (1 przecięcie) 
Jest to obecnie najbardziej rozpowszechniona konstrukcja namiotu. Pałąki stelażu krzyżują się w niej w jednym miejscu, na jej szczycie. Prostota konstrukcji sprawia, że rozbicie takiego namiotu jest szybkie i łatwe. Największą zaletą jest jej samonośność, pozwalająca rozbić namiot bez korzystania z odciągów (bocznych linek) i szpilek. Okazuje się to niezwykle przydatne w warunkach zimowych, na piaszczystym terenie lub kiedy po prostu nie mamy czasu na napinanie linek, np. podczas silnego deszczu. Dzięki samonośności konstrukcji, namioty igloo mogą być z łatwością przestawiane bez demontażu konstrukcji. Dodatkowym atutem tej konstrukcji jest dość dobra odporność na wiatr, szczególnie kiedy użyjemy już wspomniane odciągi. Największą wadą jest w tym przypadku stosunek powierzchni użytkowej do wielkości namiotu. Kąt ścięcia ścianek sprawia, że niektóre części namiotu mogą być wykorzystane jedynie w nieznacznym stopniu, przez co namioty igloo tracą czasem pod tym względem nawet 25% w porównaniu z namiotami tunelowymi o tej samej wielkości. Czasami spotykane są również inne warianty namiotów igloo, w których występują więcej niż dwa pałąki stelażu. Nie krzyżują się one wtedy z zasadniczą konstrukcją ale zapewniają ich użytkownikom większy przedsionek. 


Półgeodezyjne (dwa-cztery przecięcia) 
Zazwyczaj są one zbudowane z trzech pałąków stelażu przecinających się w trzech punktach. Stanowią bardzo aerodynamiczną konstrukcję, która bardzo dobrze sprawdza się w trudnych warunkach atmosferycznych i jest przy tym samonośna. Wadą tego rozwiązania jest jednak mała powierzchnia użytkowa, zarówno wewnątrz namiotu, jak i w przedsionku. 

źródło: weld.pl

Geodezyjne (pięć przecięć i więcej) 
Są one podobne do namiotów półgeodezyjnych, jednak ze względu na zastosowanie większej ilości pałąków stelażu, konstrukcje te uzyskują bardziej strome ściany, co znacząco wpływa na zwiększenie powierzchni użytkowej. Ponadto są one jeszcze bardziej odporne na bardzo silne wiatry lub ciężar śniegu. Wadą takich konstrukcji jest jednak odpowiednio większa waga oraz spora cena. 

źródło: europe.hilleberg.com

5. Stelaż 

Powyżej omówiliśmy rodzaje konstrukcji, czyli najbardziej popularne kształty namiotów. Zdarzą się oczywiście przykłady innych spotykanych na rynku konstrukcji, które nie wpasowują się w powyższe rozróżnienie, jednak spotyka się je na tyle rzadko, że nie widzę potrzeby wspominania o nich. Rzeczą, o której jednak nie można zapomnieć przy omawianiu konstrukcji namiotu jest jego stelaż a dokładnie sposób jego mocowania. Niezależnie od rodzaju konstrukcji, istnieją dwa sposoby mocowania stelażu. 

Stelaż wewnętrzny 
Jest to rozwiązanie stosowane zazwyczaj w tańszych namiotach. Stelaż montuje się tu do sypialni namiotu poprzez przypięcie klipsami lub włożenie do znajdujących się w niej tuneli. Tropik narzuca się później na rozstawioną sypialnię i przypina do niej. Zaletą tego typu mocowania stelażu jest możliwość rozłożenia samej sypialni namiotu, co przy dobrych warunkach pogodowych odciąży nasz plecak bez zmniejszania komfortu spania. Ponadto, jeśli zabieramy ze sobą tropik, z łatwością możemy podzielić ciężar namiotu pomiędzy towarzyszami wędrówki. Oprócz tego, namioty tego typu łatwiej się suszy, gdyż po zdjęciu tropiku sypialnia może schnąć osobno, nadal rozłożona. Wadą tego zastosowania jest stosunkowo długi czas rozkładania namiotu, wydłużający się wraz silniejszym wiatrem, który utrudnia narzucenie tropiku. Oprócz tego trzeba się nastawić na to, że podczas rozkładania namiotu w deszczu, zawsze w pewnym stopniu przemoczymy sypialnię nim uda się nam założyć tropik. 

Stelaż zewnętrzny 
W przypadku tego rozwiązania pałąki stelażu wkładane są do tuneli znajdujących się na zewnątrz tropiku a sypialnię podwiesza się haczykami lub klipsami do tropiku. Znacząco skraca to czas rozkładania namiotu bez jednoczesnego ryzykowania przemoczenia sypialni podczas rozkładania w deszczu. Stosując stelaż zewnętrzny mamy również pewność, że tropik będzie dokładnie i równomiernie naciągnięty, co zapewnia większą odporność na warunki atmosferyczne. Z dodatkowych atutów można wymienić jeszcze możliwość rozbicia samego tropiku, bez konieczności zabierania ze sobą sypialni, co znacząco odciąża plecak, choć zmniejsza też komfort spania. Największą wadą stelaży zewnętrznych jest brak możliwości rozłożenia samej sypialni. 

Przy omawianiu stelaży warto wspomnieć jeszcze o tym, że mogą być one wykonane z różnych materiałów. Rozróżnia się stelaże wykonane z włókna szklanego oraz stelaże aluminiowe. Pierwsze są bardziej popularne ze względu na niską cenę. Zaletą stelaży z włókna szklanego jest również dobra elastyczność. Z wad wymienić jednak należy: spory ciężar, stosunkowo małą wytrzymałość oraz możliwość pękania przy rozkładaniu na mrozie.  Z kolei konstrukcje wykonane ze stelaży aluminiowych są stabilniejsze i bardziej wytrzymałe niż ich odpowiedniki z włókna szklanego. Są również sporo lżejsze. Jedyną wadą jest dość wysoka cena.

Oprócz tego występują również namioty, w których stelaż w ogóle nie jest stosowany a jego rolę odgrywają specjalne tunele powietrzne, które po napompowaniu usztywniają całą konstrukcję. Są one jednak raczej rzadko spotykane.

6. Jaki namiot wybrać?

Szukając namiotu, który ma nam się dobrze przysłużyć przez jak najdłuższy czas, należy się dobrze zastanowić nad kilkoma kwestiami.

Ile osób ma pomieścić?
Wielkość namiotów podawana jest przez producentów zazwyczaj na dwa sposoby: poprzez podanie  jego dokładnych wymiarów na zewnątrz i w środku sypialni oraz przez określenie liczby osób, które mogą w nim komfortowo spać. Pierwszy sposób może niezbyt wiele mówić osobie, która po raz pierwszy dokonuje takiego zakupu i nie jest w stanie przełożyć sobie ilości centymetrów na swoje faktyczne zapotrzebowanie. Wtedy lepiej jest zdać się na drugi sposób określający ilu osobowy jest to namiot. Należy jednak zwrócić przy tym uwagę, że nie jest to jakaś sztywna i jednolita miara przyjęta przez wszystkich producentów namiotów i tym samym namiot dwu osobowy od jednego producenta może mieć sypialnię o 25 cm szerszą niż od innego producenta. W praktyce sprawi to, że w pierwszym z nich komfortowo będą mogły się wyspać nawet trzy osoby bez bagaży lub dwie osoby przetrzymujące swój bagaż w sypialni, podczas gdy w drugim zmieszczą się tylko dwie osoby, które swój bagaż będą musiały zostawić w przedsionku. Warto więc porównać wymiary sypialni poszczególnych sypialni i zastanowić się, czy chcemy kupić namiot mały i lekki, czy może przede wszystkim wygodny.

W jakich warunkach będziemy z niego korzystać?
Jeśli chcemy kupić namiot na wiosnę, lato lub jesień, wystarczy, aby spełniał on swą podstawową rolę, czyli chronił nas przed deszczem. W praktyce oznacza to, że zupełnie wystarczy nam namiot o wodoodporności na poziomie 3000 dla tropiku i 5000 dla podłogi. Jeśli chcemy namiot, który będzie można używać przez cały rok, warto aby jego podłoga miała nieco wyższą wodoodporność, np. 7000. Warto również wybrać namiot ze stelażem aluminiowym (lub dokupić taki, jeśli standardowo wyposażony jest on w stelaż z włókna szklanego), ponieważ włókno szklane potrafi (choć nie musi) pękać na mrozie. Jeśli natomiast szukamy namiotu typowo zimowego, wtedy koniecznie musi on być wyposażony w stelaż aluminiowy oraz fartuchy śniegowe uniemożliwiające dostawanie się śniegu pod tropik. Dobrze byłoby wybrać wtedy namiot o konstrukcji półgeodezyjnej lub geodezyjnej, gdyż są one bardziej odporne na silne wiatry i ciężar śniegu. Nie będę wchodził w omawianie specjalistycznych namiotów wyprawowych i ekspedycyjnych, gdyż osoby potrzebujące tego typu sprzętu wiedzą o nim zapewne więcej niż jestem w stanie napisać.

Waga i cena
Są to dwa ostateczne kryteria dotyczące wyboru namiotu, które nie dość, że mają charakter czysto subiektywny, to jeszcze są ze sobą mocno powiązane. Mają charakter subiektywny, ponieważ dla jednego dwu osobowe igloo o wadze 3 kg będzie produktem zdecydowanie za ciężkim a drugi stwierdzi, że waga taka jest dla niego odpowiednia. Tak samo z ceną - to co dla jednego będzie produktem tanim, dla drugiego może okazać się górną granicą możliwości finansowych. Dlatego każdy niech sam sobie określi wartość obu kryteriów. Należy być jednak świadomym, że im lżejszy namiot wybieramy, tym większa będzie jego cena. Nie oznacza to jednak, że jeśli nie mamy pieniędzy na ultralekki namiot, to skazani jesteśmy już zawsze na noszenie ze sobą cięższych odpowiedników o niezmiennej wadze fabrycznej. Okazuje się bowiem, że wagę namiotu można uszczuplać i tym samym kupując tańszy i cięższy namiot, możemy stopniowo i z czasem (w zależności od możliwości finansowych) zmniejszyć jego wagę. Jak tego dokonać? Przede wszystkim odczepiamy niepotrzebne elementy: półki podsufitowe, dodatkowe odciągi, podłogę przedsionka. Ponadto można wymienić standardowy stelaż z włókna szklanego na aluminiowy. Szpilki również można zmienić ze stalowych na aluminiowe. Bardzo często na koniec takiego procesu uzyskujemy namiot lżejszy o ponad 40 % wagi fabrycznej.

7. Użytkowanie i konserwacja

Używając namiotu warto trzymać się kilku podstawowych zasad tak, aby posłużył nam on jak najdłużej. Rozbijając namiot należy dobrze wybrać pod to miejsce a następnie odpowiednio je przygotować. Chodzi o to, aby podłoże pozbawione było kamieni, gałęzi, szyszek i innych przedmiotów, które mogą uszkodzić podłogę. Najważniejszą kwestią jest jednak odpowiednie suszenie namiotu. Jeśli rano po złożeniu namiotu nie mamy możliwości dokładnego wysuszenia jego elementów przed wyruszeniem w drogę, należy jak najlepiej wytrzepać zarówno tropik, jak i sypialnię. Można też zetrzeć wilgoć przy użyciu szmatki lub papieru toaletowego. Po przyjeździe do domu należy namiot rozłożyć lub chociaż rozwiesić i pozwolić mu dokładnie wyschnąć. Jeśli tego nie zrobimy, na namiocie mogą rozwinąć się grzyby, których usunięcie będzie trudne i kosztowne. Z kolei spanie w zagrzybionym namiocie może być mało komfortowe i przede wszystkim szkodliwe dla zdrowia. Jeśli jedziemy w teren kamienisty, warto zabrać ze sobą dodatkową plandekę lub folię, która zabezpieczy podłogę namiotu przed przecięciem. To samo można zrobić z namiotem 3-sezonowym, jeśli będziemy używać go zimą - folia lub plandeka pomogą uzupełnić niedostatki wodoodporności podłogi takiego namiotu w śnieżnych warunkach. Jeśli chodzi o konserwację, to warto od czasu do czasu wyczyścić namiot przy pomocy delikatnej ściereczki i łagodnego detergentu. Namiotu nie pierzemy! Raz w sezonie, najlepiej na jego początku, można potraktować namiot specjalnym impregnatem pozwalającym zachować na dłużej jego wodoodporność (nie odnosi się to do nowych namiotów, które są odpowiednio zabezpieczone) ale wskazane jest to dopiero wtedy, gdy zauważymy, że nasza membrana nie wytrzymuje już tyle, co na początku.

Namioty nie są oczywiście jedynym rozwiązaniem kiedy idzie o tymczasowe schronienie w podróży. Rynek turystyczny ma znacznie więcej do zaoferowania. Poniżej omówię pokrótce kilka innych najbardziej popularnych rozwiązań.


II. Tarp

Jest to namiastka namiotu. Stanowi ją kawałek tkaniny, który rozpina się za pomocą szpilek i odciągów przymocowanych do tasiemek umieszczonych na jej krawędziach.

źródło: ddhammocks.com

Konstrukcja ta pozbawiona jest stelażu jednak rozkładając ją można wykorzystać kijki trekkingowe lub zwykłe patyki znalezione na trasie. Użycie masztów nie jest jednak konieczne jeśli w okolicy znajdują się drzewa lub inne obiekty, do których można przywiązać linki.

źródło: laplander.pl

Niezbywalną zaletą tego rozwiązania jest mała waga pakunku oraz jego niewielki rozmiar. W zależności od rozmiaru, waga waha się od niespełna 0,5 kg do około 1 kg. Tarp wykorzystywany przez jedną osobę powinien mieć wymiary co najmniej 1,5 x 3 m. Optymalnym rozmiarem jest jednak płachta o wymiarach 3 x 3 m, która pomieści pod sobą 2 osoby ze sporym bagażem. Dla większych ekip sugerowany jest brezent o boku 4 m.

To niepozorne schronienie, w odróżnieniu od namiotu, może być nie tylko miejscem noclegowym ale również garażem dla roweru, co niejednokrotnie skłania osoby poruszające się tym środkiem lokomocji do zakupu tarpa. Ponadto, podczas rozkładania tarpa mamy wiele opcji wyboru, jeśli chodzi o ostateczny kształt konstrukcji. Poniżej przedstawiam kilka możliwych kształtów, jednak przy rozbijaniu ogranicza nas w zasadzie tylko nasza kreatywność.

źródło: frostriver.com

Sposób rozbijania tarpa należy dostosować do aktualnych warunków pogodowych. Przy dobrej pogodzie sprawdzą się konstrukcje otwarte a w trudniejszych warunkach należy skłonić się do konstrukcji bardziej zamkniętych. Niezależnie od sposobu rozłożenia, tarp nie uchroni nas jednak przed kaprysami pogody tak dobrze, jak czyni to namiot. Tarp pozbawiony jest bowiem podłogi a któraś z jego stron zawsze będzie otwarta, nie osłaniając nas od wiatru i innych czynników pogodowych. Niemniej jednak jest to bardzo dobra opcja dla osób ceniących sobie lekkość bagażu. Ponadto, jest zupełnie wystarczająca na ciepłe i suche noce (o ile nie musimy być w pełni odizolowani od otoczenia, choćby ze względu na lęk przed owadami, nie wspominając o większych zwierzętach). W chłodnych i mokrych warunkach bardziej dokuczają jej niedostatki, jednak istnieją sposoby, by je zminimalizować, o czym wspomnę przy okazji kolejnych pozycji w tym zestawieniu.


III. Hamak

Czym jest hamak raczej nie trzeba nikomu tłumaczyć. Ot - kawałek tkaniny rozpięty w kształt banana pomiędzy dwoma drzewami.

źródło: sklepdlaturysty.pl

Celowo piszę o hamakach z tkaniny, gdyż spotykane jeszcze czasami hamaki linowe (z siatki) są znacznie mniej wygodne, przez co raczej niewarte uwagi, jako opcja noclegowa. Hamaki bardzo często łączy się z tarpem, dzięki czemu uzyskujemy izolację od podłoża mając nadal zadaszenie nad głową. Warto wspomnieć, że oprócz tradycyjnych hamaków jednoosobowych, można kupić również wersje dla dwóch osób. Najciekawsze są jednak hamaki, które wyposażone są w moskitierę.

źródło: ddhammocks.com

Absolutnym hitem są jednak formy przejściowe pomiędzy hamakiem a namiotem. Są to konstrukcje, które zapewniają wygodę i przestrzeń taką jak w namiotach oraz zupełną izolację od podłoża. Niwelują również największą wadę hamaków, czyli brak zadaszenia.

źródło: thetraveljoint.com


IV. Bivy Bag

To rozwiązanie również stanowi namiastkę namiotu. Jest to swego rodzaju pokrowiec na śpiwór, który chroni przez deszczem i wiatrem.


Płachty bivy bag przeznaczone są dla osób, którym zależy na lekkim bagażu oraz na dobrej izolacji od zewnętrznych warunków pogodowych. Są różne wersje płach bivy bag - od prostych pokrowców po konstrukcje wykorzystujące krótkie pałąki tworzące kopułę nad głową. Produkty tego typu wykonane są z materiału wodoodpornego. W tańszych wersjach będą to materiały w pełni wodoodporne ale jednocześnie nie oddychające, natomiast w droższych stosuje się materiały membranowe, które zapewniają oddychalność na względnym poziomie. Tak czy inaczej, nawet w droższych wersjach nie unikniemy problemu skraplania się wilgoci wewnątrz płachty. Jest to w zasadzie największa wada tych produktów, gdyż zawsze płachta będzie od środka lekko wilgotna a w przypadku szczelnego jej zamknięcia nad głową na całą noc, może dojść nawet do zawilgocenia śpiwora. Niemniej jednak, jest to świetna opcja na ochronę przed zewnętrznymi warunkami pogodowymi. Bardzo często stosowana jest jako uzupełnienie tarpa, jednak w zupełności wystarcza aby stosować ją samodzielnie. Osobiście często korzystam z tego rozwiązania, o czym pisałem tutaj.


V. Śpiwór

Niezależnie od tego, który rodzaj schronienia wybierzecie na swoje wędrówki, zawsze będziecie potrzebować jeszcze śpiwora, w którym przyjdzie Wam spać. Dobór odpowiedniego śpiwora jest niezwykle ważny, jeśli chcemy się dobrze wyspać a przede wszystkim wrócić z wyprawy zdrowi.

1. Kształt

W sprawie kształtu śpiwora nie ma się co za bardzo rozwodzić - najlepiej kupić produkt w kształcie mumii, ponieważ zwężenie w stopach zmniejsza przestrzeń, którą należy ogrzać własnym ciałem. Ponadto śpiwory te są lżejsze i zajmują mniej miejsca w plecaku. Jeśli nie myślimy więc o zwykłym campingu, na który dojedziemy samochodem, to nie warto kupować tańszych śpiworów prostokątnych.

2. Zakres temperatur

Pierwszym i najważniejszym pytaniem, na które musicie sobie odpowiedzieć przed zakupem śpiwora jest pytanie o przedział temperatur, w których przyjdzie Wam z niego korzystać. Większość z dzisiejszych śpiworów produkowana jest zgodnie z normą EN 13537, która określa właściwy zakres temperatur dla osób młodych o standardowym wzroście, wadze, przy normalnym stopniu zmęczenia i po posiłku. Testy przeprowadzane są podczas spania na karimacie rozłożonej na drewnianym podłożu, a manekiny wyposażone w czujniki temperatur ubrane są w jedną warstwę bielizny, skarpety i kominiarkę (odkryta jest jedynie twarz).

Zakres ten został podzielony na trzy obszary:
  • Obszar komfortu (T-Comfort): to temperatura, przy której przeciętna młoda osoba o standardowym wzroście, wadze, przy normalnym stopniu zmęczenia i po posiłku, prześpi komfortowo w śpiworze całą noc. Powyżej tej temperatury możliwa jest potrzeba rozpinania śpiwora.
  • Obszar dolnej granicy (T-Limit): to najniższa temperatura, przy której przeciętna osoba prześpi całą noc. Zbliżając się do T-Limit możemy odczuwać już dyskomfort w postaci chłodu i często trzeba będzie zmienić pozycję swobodną na skuloną.
  • Obszar ekstremalny (T-Extreme): to temperatura, w której przeciętna osoba powinna przeżyć noc spędzając ją w śpiworze. Innymi słowy, temperatura, przy której nie powinniśmy zamarznąć. Ten zakres nie powinien mieć wpływu na decyzję o zakupie śpiwora a tym bardziej o jego użyciu w danych warunkach. Zbliżając się do T-Extreme na pewno nie prześpimy nocy a śpiwór pomoże nam jedynie przetrwać ją do rana.
Podejmując decyzję o zakupie śpiwora należy mieć na uwadze, że kobiety potrzebują średnio 7*C więcej aby wyspać się komfortowo. Ponadto, ubierając na siebie większą ilość ubrań niż podczas testów laboratoryjnych, znacznie podniesiemy komfort cieplny. Na obniżenie komfortu cieplnego wpływa natomiast spanie na innym podłożu niż w testach (np. ziemia, śnieg, kamienie), no chyba, że mamy bardzo dobrą matę do spania. Ważne jest również to, czy będziemy spać w otoczeniu zamkniętym (np. namiot) czy w otwartym. Jeśli chodzi o wiek, to norma odnosi się do osób młodych, ponieważ osoby starsze mogą mieć mniej wydajny system krążenia a dzieci generalnie szybciej się wychładzają.

3. Ocieplina

Jeśli wiemy już w jakim zakresie temperatur przyjdzie nam używać śpiwora, należy zadać sobie pytanie, czym ma on być wypełniony. Na rynku występują dwa rodzaje wypełnienia śpiworów, które mają za zadanie ogrzać ich użytkowników - jest to puch i ocieplina syntetyczna.

Puch
Przy wypełnieniach puchowych korzysta się z puchu gęsiego lub kaczego. Jest to najlepszy izolator znany ludzkości. W zasadzie samym izolatorem jest tutaj powietrze, które zostaje uwięzione w puchu. Tak czy inaczej, puch jest lekki, łatwo się go ściska i zachowuje swoją sprężystość przez wiele lat, doskonale izolując od zewnętrznych warunków temperaturowych. Jakość śpiworów wypełnionych puchem określana jest jednostką CUI (z angielskiego cubic inch) określającą objętość użytej ilości puchu. Jako, że śpiwory puchowe są drogie, nie warto kupować produktów z wartością 600 CUI, gdyż nadal będą stosunkowo drogie a ich właściwości grzewcze nienajlepsze. Zakup śpiwora puchowego warto rozważyć od 700 CUI, natomiast najlepsze produkty w tej dziedzinie osiągają 850 CUI - ich właściwości grzewcze są podobne jak przy 700 CUI, jednak są jeszcze lżejsze.

Pomimo ogromnych zalet śpiworów puchowych mają one również swoje wady. Jedną z nich jest wspomniana już wysoka cena. Drugą wadą, znacznie ważniejszą z technicznego punktu widzenia jest wysoka podatność puchu na wilgoć. Puch bardzo łatwo nasiąka wilgocią, którą chłonie z otoczenia, wydychanej przez użytkownika pary wodnej oraz jego potu. Bardzo trudno jest go natomiast wysuszyć w warunkach polowych o ile nie mamy ciepłej i słonecznej pogody. Mokry puch niemal całkowicie traci swoje parametry grzewcze. Dlatego najlepiej spełnia swoją rolę w mroźnym klimacie, z którego ciężej jest mu chłonąć wilgoć.

Ocieplina syntetyczna
Wypełnienie syntetyczne znacznie lepiej radzi sobie z wilgocią - nie dość, że jest na nią mniej podatna, to jeszcze dużo szybciej schnie. Wadą śpiworów korzystających z tego wypełnienia jest nawet trzykrotnie większy ciężar w porównaniu do śpiworów puchowych o podobnych właściwościach oraz znacznie większy rozmiar po spakowaniu. Są jednak znacznie tańsze od śpiworów puchowych, co przyczynia się do ich popularności.

4. Użytkowanie i konserwacja

Podczas wyjazdów śpiwory pakuje się do specjalnych worków kompresyjnych, które mają zmniejszyć ich objętość i zapewnić więcej wolnego miejsca w plecaku. Podczas pakowania śpiwora do worka kompresyjnego nie należy go składać i zwijać w regularny sposób, ponieważ przyczynia się to do powstawania tzw. stref zimna - na skutek jednakowego i wielokrotnego zwijania śpiwora w ten sam sposób ocieplina (szczególnie syntetyczna) ugniata się i zbija na zgięciach "zapamiętując" je, przez co miejsca te łatwiej przepuszczają zimno. Aby tego uniknąć należy pakować śpiwór "byle jak", upychając go do worka za każdym razem inaczej.

Po powrocie z wyjazdu śpiwór należy wyjąć z worka kompresyjnego, dosuszyć (jeśli nie udało się tego zrobić w podróży) i rozwiesić w stanie rozprężonym. Niektórzy producenci dołączają do śpiworów specjalne worki do przetrzymywania w szafie.

Jeśli śpiwór tego wymaga, od czasu do czasu można go wyprać. Ważne, aby nie robić tego zbyt często, gdyż obniża to jego właściwości grzewcze. W przypadku śpiworów syntetycznych problem jest mniej poważny, gdyż ociepliny w nich użyte dość dobrze znoszą pranie i szybko schną. Istotne jest jednak, aby stosować się do zaleceń producenta a jeśli ich nie znamy (nieczytelna metka lub jej brak) to prać je ręcznie z małą ilością detergentu i w niskiej temperaturze. Jeśli użyjemy program prania ręcznego w pralce automatycznej, nie przesadźmy z wirowaniem. Przy śpiworach puchowych problem prania jest dużo bardziej skomplikowany, ponieważ puch ciężko jest wysuszyć tak, aby się nie sklejał i nie zbijał. W internecie można oczywiście znaleźć opisy skutecznych sposobów prania takich śpiworów, jednak uważam, że ze względu na duży koszt tych produktów nie warto ryzykować ich zniszczeniem podczas prania. Dlatego najrozsądniejszym rozwiązaniem jest oddanie takiego śpiwora do specjalistycznej pralni. Niejednokrotnie producenci sami oferują takie usługi po stosunkowo niewielkim koszcie. Wydaje mi się, że warto zważywszy, że śpiworów puchowych nie powinno się prać często, gdyż obniża to ich właściwości grzewcze.

VI. Mata do spania

Ostatnim elementem, którego zakup należy rozważyć przed wyjazdem na wyprawę jest podkład, na którym rozłożymy nasz śpiwór. Wybór powinien być możliwie najbardziej rozważny, ponieważ mata stanowi jedyną konkretną barierę izolacyjną pomiędzy nami a podłożem.

Alumata
Jest to cienka pianka podklejona warstwą folii aluminiowej.

źródło: wiking.istore.pl

W pewnym stopniu izoluje ona od podłoża jednak niemal w ogóle nie zapewnia wygody podczas spania, dlatego raczej nie warto rozważać jej jako podkładu pod śpiwór. Nadaje się raczej jako mata do siedzenia na przystanku w podróży.

Karimata
Najbardziej popularny rodzaj maty będący grubym kawałkiem pianki.

źródło: sklepdlaturysty.pl

Karimaty zapewniają dobrą izolację od podłoża dzięki grubej piance, która więzi powietrze w znajdujących się w jej wnętrzu pęcherzykach. Wybierając karimatę warto kupić taką, która ma co najmniej 1 cm grubości. Są to tanie i lekkie produkty, które skutecznie ugruntowały swą pozycję wśród artykułów turystycznych. Ich wadą jest dość spory rozmiar po zwinięciu oraz względnie niski komfort snu.

Alu-karimata
Jest to zwykła karimata podklejona warstwą folii aluminiowej.

Komfort spania na alu-karimacie jest taki sam jak na zwykłej karimacie, jednak podnoszą się jej właściwości izolacyjne. Korzystając z produktów tego typu należy mieć zawsze na uwadze, aby układać je folią aluminiową do góry a nie odwrotnie. Chodzi o to, aby folia odbijała ciepło naszego ciała z powrotem w naszym kierunku. W przeciwnym razie folia nie spełni swojej roli. Wadą alu-karimaty jest to, że z czasem folia potrafi się łuszczyć i odklejać, jednak istnieją też wersje, w których folia jest mocno wprasowana w karimatę, przez co wytrzymują znacznie dłużej. Cenowo nie odstają one raczej zbytnio od zwykłych karimat.

Mata samopompująca
Jest to materacyk wykonany z pianki, która po otwarciu zaworu samoczynnie zasysa powietrze i się pompuje.
źródło: sklepdlaturysty.pl

Wbrew pozorom, maty samopompujące trzeba zwykle dopompować ustami, ponieważ zasysają powietrze tylko do pewnego stopnia - aby zapewnić sobie odpowiedni komfort spania należy takiej macie "pomóc" w napompowaniu się do końca. Osobiście nie jestem zwolennikiem rozwiązań tego typu, ponieważ są najzwyczajniej w świecie ciężkie. Przeważnie ważą około 1 kg a za lekkie uważa się produkty ważące poniżej 700 g. Ich możliwości izolacyjne są zwykle lepsze niż w przypadku karimat, jednak ich ciężar i spore rozmiary po spakowaniu dyskwalifikują je jako produkty godne uwagi (przynajmniej w moim, subiektywnym odczuciu).

Dmuchany materac
Materac taki wykonany jest z dość odpornego tworzywa i należy napompować go ustnie lub przy użyciu pompki.

źródło: sklep.paker.pl

Jak dla mnie jest to najlepsza z dostępnych opcji stanowiących podkład pod śpiwór podczas noclegu na twardym podłożu. Świetnie izoluje od podłoża  i zapewnia dużo większy komfort spania niż mata samopompująca. Materace dmuchane są również zwykle bardzo lekkie, bo ważą niewiele więcej niż karimata a zajmują od nich mniej miejsca w plecaku. Najtańsze egzemplarze można kupić za niecałe 200 zł  a najlepsze za ponad 1000 zł. Ich wadą jest chyba tylko ryzyko przebicia w trakcie użytkowania, jednak należy zaznaczyć, że takie same ryzyko tyczy się również mat samopompujących. Chcąc zmniejszyć ryzyko przebicia, używam osobiście materaca dmuchanego w kształcie mumii, który wkładam do środka płachty bivy bag a dopiero później wchodzę do niej ze śpiworem. Jest to dla mnie idealny zestaw na noclegi pod chmurką, który zapewnia mi lekki bagaż, duży komfort spania, świetną izolację od podłoża oraz ochronę przed deszczem i wiatrem. Z kolei wewnątrz namiotu ryzyko przebicia takiego materaca jest raczej niskie jeśli dobrze wybierzemy miejsce na rozbicie się i odpowiednio je przygotujemy.

To już w zasadzie tyle! Mam nadzieję, że wystarczająco jasno i bez przeciągania naświetliłem Wam wady i zalety różnych rozwiązań noclegowych.



Komentarze

  1. Dmuchane karimaty to są po prostu materace dla delikatnych tyłków i na twarde podłoże. Zwykła karimata to nie to samo niestety. Moje dmuchawce niestety się podziurawiły i nie dało się ich naprawić, ostatnio śpię już jak zwierzę, na zwykłej karimatce i niestety, jedynym plusem jest mniejszy ciężar (jak się wozi takie rzeczy rowerem, to się docenia każde pół kilo mniej). Poza tym dramat i szukanie noclegu z dużą ilością mchu. Co do rozpoczynającego się sezonu namiotowego - u mnie się prawie kończy, bo upały to nie moja bajka, no chyba że lato z dzieckiem. Sezon zaczyna się, gdy temperatura w nocy przekracza 5 stopni, a najlepiej jest gdzieś między 10-15. Czyli teraz jest idealnie, już dwa razy byliśmy na namiotówce w tym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie generalnie sezon namiotowy nie ma końca i początku, gdyż lubię tak biwakować w każdej porze roku. Zdecydowana większość preferuje jednak sezon letni zahaczający o ciepłe okresy wiosny i jesieni, stąd w tekście mowa o początku sezonu.

      Usuń

Prześlij komentarz

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Wspierają mnie:

CQB.PL Ledlenser sklepdlaturysty.pl Varms Knives
mountainking.pl frago.pl COMPASS Sygnatura