Góry Towarne


Pomimo małej wysokości Góry Towarne są bardzo atrakcyjnym celem turystycznym. Decydują o tym zarówno liczne, fantazyjne skałki występujące na ich szczytach, roztaczające się z nich malownicze widoki, jak i ciekawe jaskinie, z których jedne dostępne są dla niedzielnych turystów a inne dla bardziej wprawionych eksploratorów. Bogactwo geologiczne tego terenu sprawia, że niemal każdy znajdzie tu odpowiednie dla siebie źródło wrażeń. Co więcej, teren ten jest raczej mało popularny, co dodatkowo zwiększa jego walory. 


Góry Towarne stanowią niewielkie pasmo wzniesień położone na południe od wsi Kusięta koło Częstochowy. Ich zasadniczą część stanowią dwa bezleśne wzgórza oddalone od siebie o około 300 metrów, oddzielone przełęczą w kształcie siodła. Wyższe, północne wzgórze zwane Górą Towarną Dużą wznosi się na wysokość 349 m n.p.m. a południowe, zwane Górą Towarną Małą osiąga wysokość 334 m n.p.m. Ponadto, w skład pasma wchodzą jeszcze trzy niższe wzgórza: Rachowiec, Sowia i Lisica. Wzgórza te zbudowane są ze skał wapiennych, występujących tu w formie bloków skalnych, ostańców i rumowisk. Jak to zwykle bywa w tak dużych skupiskach jurajskich skał, można tu znaleźć także liczne formy zjawisk krasowych - jaskinie oraz obszerne schroniska skalne.

1 kwietnia 2017

Wędrówkę w Góry Towarne rozpoczynam z Kusiąt, bezpośrednio po zwiedzeniu sąsiedniego Rezerwatu Zielona Góra, który opisałem w poprzednim artykule. Podobnie jak przez wspomniany rezerwat, przez Góry Towarne także przebiega czerwony Szlak Orlich Gniazd. Na prawo od niego roztacza się widok na Zieloną Górę. Na horyzoncie widać też Jasnogórską wieżę w Częstochowie. 



Na lewo od szlaku widoczne jest wzgórze Lisica z kilkoma skałkami na szczycie.


Nieco dalej otwiera się widok na Górę Towarną Dużą. Szlak Orlich Gniazd na nią nie wiedzie - omija ją u podnóża. Poprowadzono tam jednak interesującą ścieżkę geologiczną "W Krainie Białych Skał". Przedstawia ona też inne ciekawe miejsca w okolicy. Zdecydowanie warto się na nią wybrać.


Ze szczytu wzniesienia roztacza się 360-cio stopniowa panorama.


Wzgórze przede mną to Rezerwat Zielona Góra a za nią przemysłowy krajobraz Częstochowy.


Widok w kierunku północno-zachodnim na Zieloną Górę i Wzgórza Srockie.


Widok na północ.


Północny-wschód wraz ze schroniskiem skalnym na pierwszym planie.


Zdecydowanie najciekawszy widok roztacza się na południowy-wschód, w kierunku Góry Towarnej Małej.


Na drugim planie widoczne są ruiny Zamku Olsztyn a za nimi Rezerwat Sokole Góry.


Schodzę ze szczytu po skałach  na zachodnie zbocze wzgórza.


Kieruję się ku podnóżu skałki szczytowej.


U jej nasady odnajduję otwór wejściowy do Jaskini Towarnej.


Zwana jest ona również Jaskinią Niedźwiedzią, ponieważ w okresie międzywojennym odnaleziono w jej wnętrzu szczątki niedźwiedzia jaskiniowego. W zasadzie jest to system dwóch jaskiń - Towarnej i Dzwonnicy - połączonych ze sobą ciasnym przesmykiem. Łącznie tworzą one system o długości 183 m i deniwelacji 8 m.

[źródło: jaskiniejury.pl]

O ile Jaskinia Towarna, ze względu na pokaźny otwór wejściowy, znana jest ludziom od dawna (pierwsze pisemne wzmianki pochodzą z 1909 roku) o tyle Jaskinia Dzwonnica została odkryta dopiero w 1961 roku. Człowiek korzystał jednak z Jaskini Towarnej znacznie wcześniej niż została ona opisana początkiem ubiegłego wieku. Poza szczątkami zwierząt kopalnych odkryto tu bowiem ślady bytowania ludzi pierwotnych sprzed około 40 tysięcy lat. W czasie II wojny światowej jaskinia ta stanowiła schronienie dla polskich partyzantów. Obecnie jaskinie te stanowią schronienie dla kilku gatunków zwierząt. Sporadycznie zimują w nich niektóre gatunki nietoperzy. Stale żyją tu dwa gatunki tryglobiontów (organizmów żyjących wyłącznie w jaskiniach, jamach i w wodach podziemnych) - skoczogonek Arrhopalites pygmaeus i pająk Porrhomma moravicum. Spotyka się również Meta Menardi (sieciarze jaskiniowe) – najbardziej jadowite polskie pająki. W latach 80'tych ubiegłego wieku introdukowano tu również skutecznie Speonomus hydrophilus - endemiczne chrząszcze z francuskich Pirenejów. 


Otwór wejściowy jest sporej wielkości i łatwo dostępny.


Tuż za wejściem korytarz jest bardzo wysoki a w jego stropie widoczne są duże kotły wirowe utworzone niegdyś przez płynącą w jaskini wodę.


Nieco dalej strop się obniża a korytarz prowadzi do obszernej sali.


Na jej drugim końcu otwiera się kolejny korytarz.


Oświetlam sobie drogę latarką i wchodzę wgłąb niskiego korytarza.


Momentami jest dosyć ciasno.


W pewnym momencie muszę wręcz iść na kolanach.


Nie trwa to jednak długo, gdyż ciasny korytarz dobiega końca.


Znajduje się za nim kolejna obszerna komora z ciekawymi naciekami z tzw. mleka wapiennego na stropie.


Mały otwór z tyłu to korytarz, którym przyszedłem.


Tutaj również na stropie są kotły wirowe ale znacznie mniejsze niż te za wejściem do jaskini.


Ponownie wchodzę w ciasny korytarz i kieruję się w stronę wyjścia. Po drodze mijam jeszcze ciaśniejszy przesmyk prowadzący do Jaskini Dzwonnicy, jednak nie jestem przygotowany na to aby czołgać się nim przez kilkanaście metrów. Jeśli w przyszłości przyjdzie mi tu jeszcze wrócić, to zabiorę ze sobą zapasowy ubiór w tym celu. Podobno warto, ponieważ ze względu na utrudniony dostęp, Jaskinia Dzwonnica ma dużo lepiej zachowaną szatę naciekową.


Pierwsze naturalne światło po kwadransie spędzonym pod ziemią.


Wyjście z Jaskini Towarnej.


Po wyjściu na zewnątrz obchodzę szczyt wzgórza od północnej strony.


Znajduje się tam dość spore schronisko skalne.


Po wschodniej stronie szczytu odnajduję wejście do Jaskini Cabanowej. Ma ona 47 metrów długości i 8 metrów głębokości. Została odkryta w 1967 roku. Jej szata naciekowa jest podobno dość dobrze zachowana, ponieważ jaskinia jest trudno dostępna - prowadzi do niej bardzo ciasny i kręty korytarz, którym trzeba się czołgać przez pierwsze 10 metrów. Obiecałem sobie, że w przyszłości przygotuję się odpowiednio, powrócę tu i spenetruję zarówno Jaskinię Cabanową, jak i Jaskinię Dzwonnicę.


Nie dość, że korytarz jest ciasny, to jeszcze częściowo zasłonięty zaklinowanymi głazami.


Plan jaskini:
[źródło: jaskiniejury.pl]

Po obejściu szczytu Góry Towarnej Dużej pora skierować kroki na Górę Towarną Małą.


Po drodze wzrok siłą rzeczy ucieka w kierunku ruin zamku.


Na Górze Towarnej Małej skałki przybierają postać strzelistych ostańców a nie wielkich bloków skalnych.


Na szczycie ścieżka wiedzie między dwoma skałami niczym przez jakąś bramę.


Te same skały widoczne z drugiej strony.


Z dystansu wyglądają jeszcze lepiej. Na drugim planie Góra Towarna Duża.


Zdecydowanie warto wejść na obie Góry Towarne.


Ruiny zamku wyglądają stąd równie malowniczo. 



Będąc tutaj nie dziw, że prowadząca tędy ścieżka nosi nazwę "W Krainie Białych Skał".


Grzęda skalna na tym szczycie należy do jednych z najładniejszych jakie kiedykolwiek widziałem.


Niepozorna wysokość oraz położenie nieco na uboczu Jury sprawiają dodatkowo, że miejsce to posiada nadal zaciszny charakter.


Mapa okolicy (Góry Towarne widoczne są w prawym dolnym rogu):
[fragment mapy wydawnictwa Compass, skala 1:50 000, rok wydania 2016]

Wędrując po tych terenach ciężko to sobie dzisiaj wyobrazić, jednak kryją one również mroczne historie. Niedaleko Gór Towarnych znajduje się miejsce masowych straceń dokonanych przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. W 18 zbiorowych grobach pochowano tam około 2 tysiące pomordowanych Polaków - inteligencję, żołnierzy, więźniów politycznych, harcerzy, ludność pacyfikowanych wsi oraz osoby pomagające Żydom. Poniżej pomnik przedstawiający scenę pożegnania ludzi idących na śmierć, postawiony w latach 80'tych. Sam cmentarz znajduje się niedaleko pomnika. 





Zobacz inne miejsca na Jurze >>>



Komentarze

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Wspierają mnie:

CQB.PL Ledlenser sklepdlaturysty.pl COMPASS
mountainking.pl frago.pl Varms Knives Sygnatura