Kijki trekkingowe - poradnik użytkownika



Kijki trekkingowe to temat-rzeka. O ich użytkowaniu można byłoby napisać niejeden artykuł. Posiadają one zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Postaram się  zawrzeć tutaj w zwięzły sposób najważniejsze informacje dotyczące tych akcesoriów turystycznych.




Do niedawna chodziłem po górach polegając jedynie na własnych nogach. Nieco sceptycznie spoglądałem na coraz częściej zauważalne na szlakach kijki trekkingowe, szczególnie kiedy ich właściciele korzystali z nich w niewłaściwy sposób. Zastanawiałem się czy aby nie są one raczej zbędną częścią machiny marketingowej, która z impetem weszła swego czasu w świat górskich wędrówek, niż istotnym elementem wyposażenia turystycznego. Po bliższym zapoznaniu się z tym sprzętem okazało się jednak, że "nie taki diabeł straszny, jak go malują".


Przed rozpoczęciem korzystania z kijków trekkingowych warto jednak zapoznać się z kilkoma poradami tak, aby odnieść z niego jak najwięcej korzyści i nie zrobić sobie przy tym krzywdy.

Zalety

Największą z zalet kijków trekkingowych jest fakt, iż zdecydowanie odciążają one nogi podczas wędrówek, przenosząc część naszego ciężaru na ramiona. Jeśli dzisiaj jesteście młodzi i twierdzicie, że nie potrzebne jest Wam takie wspomaganie, uwierzcie mi, że po kilku, kilkunastu latach intensywnego chodzenia po górach stwierdzicie, że mogliście jednak ich używać. Wiem co mówię, ponieważ gdybym sam zaczął korzystać z nich wcześniej, najprawdopodobniej uchroniłbym się przed nawracającymi problemami z więzadłami kolanowymi. Mówiąc kolokwialnie, Wasze nogi i stawy z kijkami będą się wolniej zużywać.

Innym ich atutem jest to, że pozwalają nam utrzymać równowagę na niepewnym podłożu (lód, śnieg, błoto) lub podczas przechodzenia przez strumienie. Podczas krótkiego odpoczynku, w trakcie którego nie siadamy ale chcemy jedynie przystanąć, kijki sprawią, że  będziemy mogli się na nich wesprzeć, odciążając tym samym plecy i nogi.

Poza tak oczywistymi zastosowaniami można ich również użyć w mniej typowych celach: mogą posłużyć nam jako stelaż improwizowanego namiotu pod płachtą biwakową, jako narzędzie obrony przed psami i dzikimi zwierzętami lub nawet jako usztywnienie złamanej bądź zwichniętej nogi. Ponadto, niektóre kije mogą służyć także jako tzw. selfie-stick, pozwalający zamontować na jego końcu aparat fotograficzny (sam jednak raczej bym ich tak nie wykorzystał).

Wady

Do głowy przychodzą mi jedynie trzy cechy tego sprzętu, które mogłyby świadczyć na jego niekorzyść: fakt iż kijki zajmują miejsce w plecaku, są dodatkowym obciążeniem podczas wędrówki oraz sprawiają, że w czasie ich używania mamy zajęte ręce. Wady te bledną jednak w obliczu korzyści jakie dają nam kijki.

Użytkowanie

Chodząc po górach można korzystać zarówno z jednego, jak i z dwóch kijków. Wielu producentów sprzedaje je pojedynczo. Przyznać jednak należy, że najbardziej wymierne korzyści z ich użytkowania odniesiemy wyposażając się w parę kijków.


Najbardziej pomocne są one podczas podejść pod górę i przy schodzeniu w dół zbocza. W pierwszym przypadku pozwalają nam one podciągać swój ciężar, co sprawia, że mięśnie nóg nie męczą się nam tak szybko. W drugim przypadku stanowią one podparcie, dzięki czemu nasze stawy kolanowe i biodra są wystawione na znacznie mniejsze obciążenie. Na płaskim terenie nie są one tak bardzo potrzebne, jednak mogą się przydać w celu nadania sobie rytmu i popychania się do przodu, gdy jesteśmy już mocno zmęczeni.

W artykule tym piszę o kijkach teleskopowych, ponieważ są one najbardziej popularne oraz najwygodniejsze w transporcie. Przygotowując takie kijki do użycia należy uważać aby poszczególne ich segmenty zablokować we właściwej pozycji, nie przekraczając oznaczeń  STOP (jak na zdjęciu poniżej).


Po przekroczeniu oznaczenia STOP stabilność kijka oraz jego wytrzymałość znacznie spada, podczas gdy podatność na złamania odpowiednio wzrasta. Podczas blokowania poszczególnych segmentów kijka nie należy ich zbyt mocno dokręcać. Mogłoby to spowodować problemy ze złożeniem kijka a nawet uszkodzenie elementu blokującego. Jeśli jednak zdarzy się nam zbyt mocno skręcić poszczególne segmenty lub z jakiś względów się nam one zapieką, najłatwiej poradzimy sobie z tym problemem przy użyciu czegoś gumowego. Na wszelki wypadek dobrze włożyć do plecaka gumowe rękawiczki lub nawet dwie gumki do weków. Chwyt jest wtedy znacznie pewniejszy i łatwiej odkręcić zablokowane sekcje kijków.

Podczas marszu bardzo istotne jest aby trafnie dostosować długość kijków do naszej wysokości. Optymalną długość osiągamy wtedy, gdy na płaskim terenie trzymająca je ręka zgięta jest pod kątem prostym. Na podejściach (szczególnie stromych) zwykle należy je nieco skrócić a na zejściach wydłużyć. Aby nie musieć zbyt często regulować długości kijków w terenie o zmiennym nachyleniu, dobrze jeśli kupimy kijki z przedłużonymi uchwytami, pozwalającymi w każdej chwili złapać pewnie kijek poniżej głównej części rączki (jak na poniższym zdjęciu).


Zarówno na podejściach, jak i na zejściach należy zwrócić uwagę, by nie stawiać kijków zbyt daleko od siebie. Zwiększyłoby to niepotrzebnie wysiłek konieczny do podciągnięcia się na kijku przy wejściu lub do zamortyzowania naszego ciężaru na zejściu. Poza tym zbyt dalekie postawienie końcówki kijka może negatywnie odbić się na naszym bezpieczeństwie.

Sama końcówka kijka powinna być wytrzymała i odporna na ścieranie. Producenci lepszych i nieco droższych kijków używają w tym celu węglików spiekanych (tzw. końcówka widiowa).


Aby uniknąć ślizgania się końcówki na twardym podłożu (asfalt, chodnik, bruk) można zastosować specjalne gumowe nakładki. Ich dodatkową zaletą jest to, że wygłuszają dźwięk kijków stukających donośnie o twarde podłoże.

Ponadto dobrze, jeśli kijki wyposażone są w regulowane paski na rękę - odpowiednio dopasowane sprawiają, że nie musimy stale i mocno zaciskać dłoni na rączce kijka aby go utrzymać - robią to za nas paski. Należy je jednak właściwie założyć na dłoń. Chodzi o to aby przełożyć dłoń przez pasek od dołu tak aby oba jego końce trzymać wewnątrz dłoni. Dzięki temu nie tylko zawiesimy kijki na rękach ale również pasek samoczynnie będzie dociągał naszą dłoń do rączki kijka.


Dzięki paskom, w razie potrzeby możemy również zupełnie puścić kijki uwalniając dłonie, bez konieczności odkładania kijków na bok. Ważne jest, aby nie korzystać z pasków przy schodzeniu z góry! W trakcie upadku, kiedy stracimy już równowagę, znacznie bezpieczniej jest wypuścić kijki niż mieć ręce uwięzione w paskach. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których podczas schodzenia kijek klinuje się w szczelinie skalnej lub między dużymi kamieniami. Aby jak najskuteczniej zminimalizować ryzyko ich wystąpienia, dobrze jest zaopatrzyć się w kijki posiadające w zestawie talerzyki - zarówno na lato, jak i na zimę. Nakręca się je na kijek nieco powyżej końcówki. Dzięki ich zastosowaniu kijki nie będą wpadać w drobne szczeliny, które niejednokrotnie napotkamy na szlaku. Lepiej będą się też zachowywać na błocie. Ponadto talerzyki zimowe sprawiają, że wygodniej będzie się korzystało z kijków na śniegu.


Konserwacja i przechowywanie

Po każdorazowym użyciu kijków należy je dobrze wyczyścić oraz wysuszyć. Do czyszczenia poszczególnych elementów korzystamy jedynie z delikatnie wilgotnej szmatki bez użycia jakichkolwiek detergentów, alkoholu i smarów. Przed czyszczeniem rozkładamy kijki na części pierwsze (tak jak na zdjęciu). Po wyczyszczeniu i wysuszeniu kijki są gotowe do przechowania przed kolejnym użyciem. Można przechowywać je zarówno rozłożone, jak i złożone. W drugim przypadku nie należy elementów blokować, lepiej zostawić je poluzowane. W obu przypadkach należy zabezpieczyć kijki przed kurzem.


Transport

Jeśli kijki przewozić będziemy wewnątrz plecaka, najlepiej aby były rozłożone na części pierwsze. Są wtedy sporo krótsze. Podczas przewożenia ich na zewnątrz plecaka, lepiej złożyć je w całość i przytroczyć paskiem. Jeśli korzystasz z drugiej opcji upewnij się, że segmenty kijków są złożone i zablokowane tak, aby w trakcie marszu nie rozłożyły się i nie wypadły, lub nie dostały się między Twoje nogi, powodując upadek.

Jakie kijki wybrać?

Na rynku dostępnych jest wiele typów, marek i modeli kijków trekkingowych. Możecie natrafić na tradycyjne kije drewniane, które są tanie ale też ciężkie i niewygodne. Stosunkowo najlepsze w tej grupie są kijki bambusowe. Najbardziej popularne są kijki aluminiowe - różnią się one między sobą jakością stopu, wagą, wytrzymałością i oczywiście ceną. Poza tym znajdziecie również kijki zrobione z włókna szklanego - są one lekkie i dobrze tłumią wstrząsy, jednak łatwiej pękają niż ich aluminiowe odpowiedniki a niestety są od nich droższe. Ponadto, kijki dzielą się także na teleskopowe i jednoczęściowe. Inne rozróżnienie to kijki z amortyzacją i bez niej. Poza tym są kijki blokowane poprzez skręcanie elementów (najbardziej popularne), przez zatrzask (podobno najmniej awaryjne zimą) lub linkę (raczej dla biegaczy). Nie powiem Wam, które z nich macie wybrać. Poradnik ten dotyczy właściwego użytkowania kijków. Ostatecznie wybór należy do Was. Kierować się zapewne będziecie własnymi preferencjami oraz ceną.

Mogę Wam natomiast powiedzieć jakich kijków sam aktualnie używam. Są to brytyjskie kijki firmy Mountain King, model Expedition Eva. Widać je na wszystkich zdjęciach w niniejszym artykule. Wielokrotnie używałem już ich na szlaku i sprawdzają się naprawdę dobrze. Cechuje je bardzo mała waga - jeden kijek waży zaledwie 235 g, co jest ich niezbywalnym atutem. Wykonane są one jednocześnie z anodowanego stopu aluminium 7075, charakteryzującego się wysokimi właściwościami wytrzymałościowymi.  Dzięki temu zachowują lekkość i wytrzymałość. Po złożeniu mają one długość 65 cm a ich maksymalna długość użytkowa wynosi 132 cm.

Ponadto wyposażono je w:
- przedłużony ergonomiczny uchwyt z pianki EVA,
- system amortyzacji antishock z możliwością włączania i wyłączania,
- odporną na ścieranie widiową końcówkę z węglika z gumową osłonką,
- wymienne talerzyki trekkingowe - letnie i zimowe,
- regulowany, miękko wyściełany pasek na rękę z taśmą odblaskową.

Z zastosowaną tu pianką EVA miałem już niejednokrotnie do czynienia i wiem, że świetnie pochłania wilgoć, przez co dobrze sprawdza się w upalne dni. Dobrze izoluje również od chłodu. Ponadto jest lekka. Sporą zaletą jest zastosowanie przedłużonego uchwytu, co zapewne docenię w potrzebie nagłego skrócenia chwytu kijka na stromym odcinku szlaku.

Wspomniany system amortyzacji antishock najlepiej używać podczas schodzenia. Sprężyna zamontowana na końcu środkowego segmentu (widać ją na jednym ze zdjęć) amortyzuje i tłumi wstrząsy przenoszone na nasze nadgarstki. Na podejściach lepiej nie używać tego systemu, gdyż niepotrzebną, dodatkową energię będziemy musieli włożyć w ściśnięcie sprężyny.

Niezależnie od tego jakie kijki trekkingowe wybierzecie, życzę Wam udanego i łatwiejszego wędrowania z ich zastosowaniem!


Komentarze

  1. Ja miałam mieszane uczucia do kijków, ale odkąd zaczęłam z nimi chodzić to już na każdym spacerze mi towarzyszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem podobnie i mimo, że nie używam ich na wszystkich wędrówkach, to zdecydowanie przekonałem się do ich użyteczności w wielu sytuacjach, szczególnie na stromych zboczach i wszelkich zimowych wyprawach.

      Usuń

Prześlij komentarz

Nowe komentarze będą widoczne po zatwierdzeniu.

"To ryzykowna sprawa wychodzić z domu za próg. Uważaj na nogi, bo nie wiadomo, dokąd Cię poniosą."
J.R.R. Tolkien

Wspierają mnie:

CQB.PL Ledlenser sklepdlaturysty.pl COMPASS
mountainking.pl frago.pl Varms Knives Sygnatura